Orzechowa uczta

Któż by nie zakochał się w sympatycznych polnych i leśnych zwierzakach, które dodatkowo żywią się niezwykle zdrowymi i smacznymi orzeszkami? Pewnie niewielu by się im oparło. Chcielibyśmy przedstawić Wam kilka takich okazów, gdyż najnowsza gra od wydawnictwa Granna nosząca tytuł Dzień Bobry, kryje w swoim pudełku takich to sympatycznych bohaterów i ich przysmaki. Autorem tej pozycji jest Andy Niggles, natomiast ilustracje stworzyli Maëva da Silva, Christine Deschamps. Przyjrzyjmy się bliżej tej pozycji.

Co znajdziemy w pudełku?

Karty zapasów
Karty akcji

Rozgrywka

Celem gry jest zdobycie 5 takich samych kart zapasów. Możemy wybierać spośród orzechów laskowych, żołędzi, orzechów włoskich, ziaren słonecznika oraz orzeszków ziemnych.

Każdy z graczy otrzymuje swój zestaw kart, na który składają się zwierzęta takie jak chomik, bóbr, świstak, szop pracz oraz wiewiórka oraz dwie losowe karty zapasów. Spośród kart akcji (zwierząt) wybieramy dwie i kładziemy zakryte przed sobą. Jeśli wszyscy będą gotowi gracz, który posiada biały znacznik osoby rozpoczynającej, odkrywa swoją jedną kartę oraz wykonuje przypisaną do niej akcję.

Kiedy wszyscy gracze odkryją swoje karty, następuje druga tura i odkrycie drugiej zakrytej karty. Na tym kończy się pierwsza runda, a znacznik pierwszego gracza przekuwany jest na lewo. Liczba rund zależna jest od szybkości osiągnięcia celu gry przez jednego z graczy. Co do samych kart akcji, mamy tu kilka możliwości by zdobyć bezpośrednio karty zapasów dzięki wiewiórce, szopowi oraz przy sprzyjającym losie – bobrowi. Są to jednak różne zabiegi, gdyż tak jak wiewiórka zdobywa pożywienie w uczciwy sposób, szop pracz nie może się pochwalić tym samym. W przypadku bobra mamy do czynienia z ryzykiem, możemy zdobyć pożywienie w sporej ilości lub niestety wrócić z niczym. Dwoma pozostałymi kartami jest chomik oraz świstak, które służą w pierwszym przypadku do ochrony własnych zapasów, a drugim do kopiowania poprzedniej akcji.

Wrażenia

Dzień Bobry zachwyciła nas od samego początku, głównie ze strony wizualnej. Małe, zgrabne pudełko opatrzone bogatą i sympatyczną grafiką mocno zachęca by sprawdzić co w sobie kryje. Po otwarciu otrzymujemy kilkadziesiąt kart z przemiłymi zwierzakami oraz leśnymi przysmakami. Taka szata graficzna gry na pewno spodoba się młodszym graczom, głównie dzięki pięknej kolorystyce, ale i wiernemu odwzorowaniu gatunków orzechów oraz zwierząt, które uwielbiają podobne przysmaki.

Co do mechaniki, autor w grze przeplata się zbieranie zestawów w postaci orzechowych zasobów wraz z zagrywaniem kart akcji przypisanych do każdego ze zwierzątek. Instrukcja jasno i szybko tłumaczy zasady, jednak podczas rozgrywki możemy dostrzec pewne zależności, które dobrze jest wcielić w życie. Mowa tu o konkretnych rodzajach akcji, które będziemy stosować na początku rozgrywki czyli bezpośrednie zdobywanie kart zasobów.

W miarę rozwoju gry i magazynowaniu przed sobą różnych orzechów, żołędzi i słonecznika, zaczynamy bardziej obserwować na jakim etapie są pozostali gracze, ale i snuć plany o zagarnięciu najkorzystniejszego dla nas zasobu. U nas objawiało się to częstym zagrywaniem karty chomika oraz drugiej karty, która pozwoliła by nam poszerzyć nasze zbiory.

W Dzień Bobry zagramy już od 3 osób, a do rozgrywki bez problemu zaprosimy 5-letnie dzieci. Zazwyczaj przebieg jednej partii zajmie nam ok. 30 minut, bez zbędnych zastoi.

Jeśli rozglądacie się lekką i niezbyt skomplikowaną grą karcianą, w której głównymi bohaterami są sympatyczne zwierzaki, a sama mechanika kryje w sobie kilka smaczków oraz daje nam możliwość wykazania się sprytem i przezornością, to tytuł jakim jest Dzień Bobry może trafić na Waszą półkę jako kompaktowy filler pośród innych karcianek familijnych.

GryfUczy

Planowanie

 • • •

Dziękujemy wydawnictwu Granna za egzemplarz gry do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *