Głodne dinozaury

Temat dinozaurów ani na moment nie przestaje być popularny i chwytliwy. Dzieci po prostu uwiebiają te przeogromne gady. My do tej pory dosyć często wyciągaliśmy na stół Park dinozaurów, ale od niedawna pojawiła się nie lada konkurencja w postaci dwuosobowej, spektakularnie wyglądającej grze jaką jest Jurassic Snack autorstwa już dobrze znanego nam Bruno Cathali (5 klanów, 7 cudów Świata Pojedynek, Kingdomino), za przesympatyczny wygląd odpowiada Camille Chaussy.

Przyjrzyjmy się bliżej tej grze.

Co znajdziemy w pudełku?

10 figurek Diplodoków i 2 figurki T-Rexów
4 planszetki Pastwiska
12 żetonów trawy z trawą
9 niebieskich żetonów trawy z efektem
5 żetonów trawy z T-Rexem
2 żetony trawy z wulkanem

Rozgrywka

W grze otrzymamy do wykarmienia 5 młodych diplodoków, których ogromnym przysmakiem są liście, jako że są one roślinożercami. Na środku stołu rozkładamy 4 planszetki, które połączone ze sobą w kwadrat utworzą pole do gry. Niebieskie i żółte dinozaury, w liczbie 4 rozkładamy na polach z danym kolorem jajka (5 figurkę kładziemy koło siebie), z którego dopiero co się wykluły. Niestety nie będzie tak łatwo, obok planszy kładziemy również dwa głodne T-rexy, które tylko czekają, żeby zacząć gonić diplodoki. Na każdym pustym polu rozkładamy żetony, które kryją zarówno smaczne liście, ale i 6 różnych akcji, których efekty będziemy musieli wykonać, zaraz po ich odkryciu.

Grę rozpoczyna zawsze jeden z niebieskich dinozaurów, który wykonuje jedną akcję. W dalszych rundach będą to już dwie akcje w turze wykonywane naprzemiennie. Nasze diplodoki mogą poruszać się po linii prostej, a czymś co zatrzyma ich w dalszym przemieszczaniu się będzie inny dinozaur, koniec planszy oraz żeton z liśćmi, które zjedzą.

Jak już wspomniałam pod każdym żetonem znajduje się albo smakowity posiłek (Pychotka)

lub 6 innych akcji:

Narodziny – gdzie możemy dołożyć swojego diplodoka na planszę

Zwiad – podejrzenie zakrytych żetonów na jednej z planszetek

Lot – przemieszczenie dowolnego diplodoka na inne miejsce dzięki pterodaktylowi

Wybuch wulkanu – usunięcie z planszy dwóch wybranych żetonów

Niespodzianka – pojawienie się T-rexa, wstawiamy tego mięsożercę na miejsce naszego diplodoka, a nasza figurka trafia poza planszę

Nalot – przemieszczenie T- rexa na inne pole, dzięki pterodaktylowi

Dwa drapieżne dinozaury mogą poruszać się w podobny sposób co diplodoki. Co ogranicza ich ruch to inny T-rex, żeton trawy i koniec planszy. Kiedy drapieżnik wejdzie na to samo pole co diplodok, ten ostatni zostaje przegoniony i musi niestety opuścić planszę.

Gra kończy się na kilka sposobów:

– na planszy nie ma ani jednego diplodoka jednego z graczy

skończyły się zakryte żetony trawy

– jeśli podczas dwóch tur z rzędu, żaden z graczy nie odkryje żetonu trawy lub nie przegoni jednego z roślinożerców przeciwnika.

Jeśli oboje graczy pozostało w grze, podlicza się wartość zdobytych przez nich żetonów według określonych na nich akcji. Najwięcej punktów przynoszą efekty Niespodzianki i Pychotki. Osoba z największą liczbą punktów zostaje najlepszym i najszybszym smakoszem liści.

Wrażenia

Przyznam to od razu, Jurassic Snack to gra, która wygląda niesamowicie! Żadne dziecko nie jest w stanie przejść koło niej obojętnie. Niezwykle sympatyczne figurki zarówno niebieskich, jak i żółtych diplodoków zdobędą niejedno serce małego fana dinozaurów. Mało tego nawet drapieżne T-rexy wyglądają na mniej straszne, niż były naprawdę. Zarówno figurki, planszetki i żetony wykonane są bardzo solidnie i trudno by któreś z komponentów szybko się uszkodziły. Kolorystyka całej gry jest bardzo wyraźna, jaskrawość figurek pomaga szybko odróżnić swoje diplodoki od przeciwnika, a czerwone T-rexy, mówią same za siebie. Symbole na żetonach akcji również są czytelne i po pierwszej rozgrywce można szybko nauczyć się ich znaczenia. Dodatkowo samych efektów jest łącznie 7, więc nie będzie problemem szybkie zapamiętanie ich wszystkich.

Przechodząc do mechaniki, mamy tu do czynienia z poruszaniem się z punktu do punktu i odkrywaniem żetonów z akcjami (point-to-point movement). Poruszanie się dinozaurów jest w grze szczegółowo określone przez co ogranicza nam to częściowo dostęp do wszystkich żetonów trawy. Występuje tu też losowość podczas eksplorowania kolejnych kępek trawy, jednak zarówno ograniczone przemieszczanie się jak i odkrywanie żetonów można złagodzić takimi akcjami jak Zwiad czy Lot. Podglądanie akcji daje nam możliwość obrania mikrostrategii, a lot z pterodaktylem ułatwi nam przemieszczenie się na miejsce, gdzie znajdują się nieodkryte żetony lub nie ma tyranozaurów. A jeśli już mowa o tych czerwonych drapieżnikach, to w grze pojawia się element negatywnej interakcji. Figurki czerwonych dinozaurów są wspólne dla obu graczy. Co prawda instrukcja mówi nam, że T-rexy przeganiają młode diplodoki, a praktycznie powoduje to usunięcie figurki przyjaznego dinozaura poza planszę. Co ważne odkrycie żetonu, który powoduje pojawienie się tyranozaura na planszy, jest najwyżej punktowany pod koniec gry.

Gdy graliśmy pierwszy raz w Jurassic Snack od razu przyszła nam na myśl inna gra wydawnictwa Funiverse Little Big Fish (recenzję znajdziecie tutaj), podobieństwa widać od razu. Oba tytuły dedykowane są rozgrywce dwuosobowej, cztery planszetki składa się ze sobą w całość, rozmiary kompaktowych pudełek są identyczne, no i oczywiście wcześniej wspomniana solidność wykonania i charakterystyczne zabawkowe figurki.

Podsumowując Jurassic Snack to zabawna i lekka gra dla dwóch osób. Ścigamy się ze sobą, by zjeść jak najwięcej liści lub odkryć dodatkowe akcje, które pomogą nam odnieść zwycięstwo. Negatywna interakcja powoduje usuwanie diplodoków przeciwnika z planszy, ale na szczęście możemy się przywrócić dzięki innemu żetonowi akcji (Narodziny). Rozgrywka zajmuje nam ok. kwadransa. Na planszy jest tłoczno i sporo się dzieje, więc nie ma czasu się nudzić. W Jurassic Snack zagramy już z 5-latkiem, który ma za sobą kilka partii w inne tytuły, natomiast na pudełku widnieje wiek 7+.

Fani dinozaurów przybywajcie i grajcie! 🙂

GryfUczy

***

Planowanie Strategiczne myślenie

• • •

Dziękujemy wydawnictwu Funiverse za przekazanie egzemplarza do recenzji. Dziękujemy wydawnictwu Funiverse za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *