Wyprawa po skarb

Jeśli lubicie przygody, na pewno kiedykolwiek chcieliście przeżyć coś niesamowitego. A może by tak udać się do amazońskiej dżungli i odkryć jakąś zapomnianą przez świat świątynie, pełną skarbów, ale i niestety pułapek. Poczuć w końcu ten dreszczyk emocji i dać ponieść się wydarzeniom. Dobrze się składa, bo mamy dziś dla Was propozycję doskonale związaną z tematem. Chcielibyśmy podzielić się naszymi wrażeniami z gry Amazonki od wydawnictwa Lucrum Games, której autorem jest Yusuke Sato, a pełne klimatu ilustracje stworzył Michał Makowski. Ku przygodzie!

Co znajdziemy w pudełku?

4 karty Amazonek i 7 kart grabieżców
10 kart skarbów
3 karty pułapek

37 kart pustych pomieszczeń
Karta Klucznika

Karty pomocy

Rozgrywka

W grze wcielamy tak naprawdę w jedną z dwóch postaci, w zależności którą kartę wylosujemy, możemy stać się grabieżcami pragnącymi odszukać najcenniejszych skarbów lub amazonkami — obrończyniami, strzegącymi swojej świątyni oraz zastawiającymi przeróżne pułapki.

Już na samym początku instrukcji zostajemy wprowadzeni w świat pełen przygody. Otóż przybyliśmy do świątyni położonej w głębokiej dżungli, jako grabieżcy mamy konkretny cel – musimy zdobyć drogocenny skarb. Jednak nie jesteśmy tu sami, czujemy czyiś oddech na karku, ktoś nas bacznie obserwuje. Nie będzie łatwo…

Na początku rozgrywki każdy z graczy otrzymuje kartę postaci, którą zatrzyma do końca gry. Bardzo ważne jest, aby nikomu nie zdradzać kim jesteśmy. Karta musi być zakryta cały czas. Należy pamiętać, że w przydzielanych postaciach zawsze będzie znajdować przynajmniej jedna amazonka.

W zależności czy zostaliśmy grabieżcami lub amazonkami mamy różne cele w grze:

Grabieżcy muszą odkryć wszystkie karty skarbu (ilość kart skarbów zależy od ilości graczy)

Amazonki zwyciężą jeśli do końca gry nie wszystkie skarby nie zostaną zagrabione lub jeśli odkryta zostanie każda pułapka.

Zestaw trzech rodzajów pomieszczeń (skarby, pułapki i puste komnaty) również jest zależny od ilości osób biorących udział w grze. Po przetasowaniu talii pomieszczeń należy rozdać każdemu po 5 kart. Gracze dyskretnie podpatrują jakie pomieszczenia zostały im przydzielone, a następnie kładą zakryte przed sobą. Następnym zadaniem jest wybór Klucznika, który w zależności czy jest grabieżcą bądź amazonką, będzie starał się odkryć pożądaną przez sobie kartę. Nad stołem wywiązuje się dyskusja, każdy z graczy próbuje przekonać, namówić lub wprowadzić w błąd Klucznika. Ważne jest też obserwowanie, kto co mówi lub do czego przekonuje, możemy dzięki temu zacząć domyślać się tożsamości pozostałych graczy. Po wybraniu jednej z kart, jest ona wykładana na środek stołu i w tym momencie kończy się pierwsza runda. Gracz, którego karta została odkryta zostaje kolejnym Klucznikiem. Runda kończy się jeśli została odkryta liczba kart równa ilości graczy.

W każdej następnej rundzie ilość rozdawanych kart maleje a cała rozgrywka trwa do 4 rund.

Koniec gry następuje natychmiast jeśli jeden z trzech warunków zostanie spełniony:

1. Odnalezienie ostatniego skarbu. (Wygrana grabieżców)

2. Wszystkie pułapki zostaną odkryte. (Wygrana amazonek)

3. Po 4 rundzie nie zostały odkryte wszystkie skarby. (Wygrana amazonek)

Wrażenia

Kiedy otwieramy pudełko Amazonek pierwsze co widzimy to dużo kart z grafiką wyjętą wprost z filmu o Indiana Jonesie. Kiedy zaczynamy czytać instrukcję widzimy, że ani trochę się nie pomyliliśmy. Historia, jaka zostaje nam przedstawiona, to klasyczny scenariusz z filmu lub gry przygodowej. Trafiamy do świątyni pośród rozległej dżungli, naszym zadaniem jest przechytrzenie tubylców, czyli tytułowych Amazonek i zgarnięcie całego skarbu dla siebie lub wręcz przeciwnie — stajemy się rdzennymi mieszkańcami i próbujemy pozbyć się intruzów. Nie bez powodu na kartach grabieżców widzimy kobietę łudząco podobną do legendarnej Lary Croft, czy też piękną, ale niebezpieczną mieszkankę Ameryki Południowej.

Wspomniana historia na początku instrukcji, która wprowadza do gry ciekawą atmosferę oraz bogato i ciekawie zilustrowane karty bez problemu wciągną nas w świat przygody i naszej misji. Muszę przyznać, jako wielbicielka szeroko pojętej przygody w literaturze czy filmie, która wychowała się na prawie wszystkich częściach gry Tomb Raider, graficznie gra bardzo mnie przekonuje i oczarowuje zarazem.

Pomijając otoczkę fabularną przypatrzmy się mechanice. Każdy z graczy otrzymuje sekretną tożsamość oraz próbuje tak pokierować Klucznikiem, by zmylić lub nakierować go na pożądany cel. Mamy tu do czynienia z blefowaniem pod każdą postacią. W zależności od roli będziemy nieraz zmuszeni nie ujawniać prawdy, wręcz przeciwnie — skłamiemy, zachęcimy lub zniechęcimy do swoich kart innych graczy. Moim pierwszym skojarzeniem z tym tytułem były dwie gry. Pierwsza to Sabotażysta z ukrytymi tożsamościami oraz próba odkrycia zdrajcy oraz Avalon, również gra blefu i wyprowadzania w pole.

Wracając do Amazonek, co odróżnia tę grę od dwóch wyżej wymienionych, to bardzo duża interakcja pomiędzy graczami. Po przydzieleniu postaci oraz kart pomieszczeń wywiązuje się nad stołem żwawa dyskusja, pełna słownych zagrywek i różnych propozycji. Każdy dąży do swojego celu, choć do końca nie wie gdzie dokładnie leży karta, o której mowa. Mamy tu do czynienia z celową losowością, która dodaje tylko emocji całej rozgrywce.

Losowo również dochodzi do wyłonienia zwycięzców, w zależności jakie karty zostały odkryte. Z tego tez względu uważam, że Amazonki świetnie wpasowują się w profil gier imprezowych, gdzie bardziej skupiamy się na dociekaniu kto jest kim, niż na faktycznym sterowaniu przebiegiem rozgrywki. Kwintesencją Amazonek jest obserwacja innych, baczenie na to co mówią. Tak naprawdę choćby jedno zdanie może nas naprowadzić na postać, jaka jest zakryta u innej osoby.

Jeśli lubicie grę z blefowaniem, ukrytymi tożsamościami i różnymi celami to ta gra na pewno przypadnie Wam do gustu. Jak przystało na tytuł imprezowy zagramy już w niego od 3 do 10 osób. Średnia rozgrywkami 4 graczy trwa ok. 10-30 minut. Grafika szybko wprowadzi każdego w przygodowy świat, pełen pułapek oraz drogocennych skarbów a losowość przyniesie sporo emocjonujących chwil.

Gryf Uczy

Blef

* * *
Dziekujemy wydawnictwu Lucrum Games za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *