W pustyni i w puszczy

Na jesienne i zimowe dni, miło byłoby udać się w jakieś ciepłe i jasne miejsce. Niestety, nie wszystkim będzie dane pojechać na egzotyczną wycieczkę. W podróż po Afrykańskiej sawannie, chociaż taką wyimaginowaną, zabierze nas nowa edycja gry CarcassonneSafari, niezmiennie od Klausa-Jürgena Wrede i wydana w Polsce prze Bard Centrum Gier. Carcassonne jest pełnoletnią już, wielokrotnie nagradzaną grą, w którą wciąż odbywają się turnieje na całym świecie.

Czym się różni się nowa edycja z serii Around the World od pierwowzoru? Czy warto rozszerzyć swoją kolekcję o nią, jeżeli już się ma podstawową wersję (z dodatkami)? Postaram się przybliżyć was do odpowiedzi na te pytania.

Co jest w pudełku?

Kafelek startowy i 72 kafelki terenu
50 żetonów zwierząt
Po 6. podwładnych dla każdego gracza
Figurki słoni jako znaczniki na tor punktacji
Tor punktacji
Liczniki punktów
Samochody patrolowe

Jak grać?

Ogólnie patrząc, jak to w rodzinie Carcassonne, gra polega na wspólnym budowaniu mapy z kafelków. Na tych kafelkach znajdują się różne rodzaje terenu. Każdy kafelek musi być dołożony tak, żeby przynajmniej jedną krawędzią stykał się z innym, wchodzącym już w skład mapy. Dodatkowo, musi być kontynuacją krajobrazu wzdłuż wszystkich krawędzi, którymi styka się z innymi kafelkami. Po położeniu kafelka, można położyć na nim pracownika, na dowolnej z jego części. Jeżeli został zamknięty jakiś obszar, podlega on punktacji, a okupujący go pracownik wraca do naszej puli.

Na kafelkach Carcassonne Safari mamy, poza piaskiem: busze, baobaby oraz ścieżki zwierząt. Dodatkowo, będziemy poruszać się jednym z dwóch znaczników patrolu oraz budować wodopoje. Każde z nich jest dla nas źródłem punktów.

Busz, baobab i ścieżki

Busz i ścieżki zwierząt przynoszą punkty za różnorodność gatunków, jakie się na nich znajdują. W tym pierwszym, dostaniemy po jednym dodatkowym punkcie za każdego ptaka lecącego nad nim. Ich obszary podlegają punktacji dopiero po ich zamknięciu albo, dając mniej punktów, przy finalnym liczeniu punktów.

Baobab nie daje punktów bezpośrednio. Jest natomiast dla nas źródłem żetonów zwierząt, o których za chwilę. Przy położeniu meepla (pracownika) otrzymujemy ich dwa. Kolejne dwa, gdy zostanie on w pełni otoczony przez inne kafelki (razem 8) terenu. Podczas finalnego liczenia punktów, nie przynosi żadnego zysku.

Wodopój

Wodopoje są przedsięwzięciem otwartym dla wszystkich graczy i całkiem niezłym źródłem punktów. Buduje się je na obszarze styku czterech sąsiadujących ze sobą kafelek terenu. Składają się, docelowo, z czterech ćwierćkolistych żetonów, na każdym z których musi znajdować się inny gatunek zwierząt.

Dodając kafelek terenu w ramach swojej tury, możemy zrezygnować z położenia na nim pracownika, aby rozpocząć budowę wodopoju w dowolnym miejscu na mapie — wybrany narożnik musi być pusty. Możemy również kontynuować budowanie wodopoju, znajdującego się na sąsiednim kafelku. Wyłącznie, gdy rozpoczynamy budowę wodopoju, kładziemy na jego pierwszym kafelku swojego meepla.

Punkty przyznawane są za każdy kolejny żeton wodopoju, a gdy jest zamykany, jego prekursor (właściciel pracownika) otrzymuje dodatkowo 3 punkty.

Samochody patrolowe

Zawsze znajdują się na pustym miejscu obok jednej z płytek, wchodzących w skład mapy. Są dwa sposoby, żeby przesunąć znacznik patrolu. Zrezygnować z położenia pracownika albo położyć w jego miejscu kolejny kafelek mapy. W obu przypadkach, trzeba położyć patrol w nowym miejscu po zakończeniu tury. Drugi sposób daje nam 3 punkty

Koniec gry

Gra kończy się w momencie, gdy wyczerpie się pula dostępnych kafelków. Wtedy podlicza się punkty za niedokończone obszary. Na ścieżkach i w buszu, każde zwierzę zapewnia jeden punkt. Każdy niewykorzystany żeton wodopoju również da jeden punkt.

Wygrywa gracz, który uzbierał najwięcej punktów.

Wrażenia

Gra Carcassonne, wraz z kilkoma jej rozszerzeniami, niejednokrotnie gościła na naszym stole. Prosta mechanika tile placement (układanie kafelków) daje dużo satysfakcji z tworzenia większego obrazu z mniejszych elementów. Rozgrywka jest raczej lekka i dobrze się skaluje. Przy większej ilości graczy czas oczekiwania może być treningiem dla cierpliwości, zwłaszcza gdy oczekujemy na potrzebny kafelek, ale nie jest na tyle duży, żeby powodować frustrację albo znużenie. Z góry znany zestaw kafelek pozwala na planowanie posunięć. Opcji punktowania nie jest dużo, ale przy tym typie gry jest to raczej oczekiwane. Punkty zdobywa się przez cały czas trwania gry, ale ostateczne podliczenie na jej końcu, potrafi zamieszać na planszetce punktacji.

Edycja Safari, pominąwszy oprawę graficzną, różni się nieco mechanicznie. Busz jest odpowiednikiem miasta, ponieważ układamy pewien obszar rozciągający się na kilka kafli. Jego punktowanie jest już zupełnie inne. Wartość miasta jest zależna, w głównej mierze, od jego wielkości. Busz natomiast, daje punkty za różne gatunki zwierząt, które się w nim znajdą i przelatujące nad nim ptaki. Podobnie jest ze ścieżkami zwierząt, które są odpowiednikami dróg. Baobaby przypominają mechaniką klasztory, ale nie dają punktów, tylko dostarczają żetony. Wodopój to novum, które wprowadza ciekawe rozwiązanie — wszyscy mogą się do niego dokładać i dostają za to punkty. Kolejnym wynalazkiem są samochody patrolowe. Z jednej strony, można je traktować jako zachętę dla innych dla otaczania naszego baobabu. Z drugiej, można samemu sobie podkładać (w miejscach, gdzie planujemy się rozwijać), żeby zgarniać dodatkowo 3 punkty za położenie kafla.

Oprawa graficzna gry jest przyjemna, a jej wykonanie solidne. Instrukcja jest przejrzysta, choć najbardziej zawiłą część — odnośnie wodopoju — czytałem kilkukrotnie, bo nie mogłem wychwycić niuansów, które pojawiały się w trakcie gry.

Podsumowując, Carcassonne Safari wprowadza ciekawe, nowe rozwiązania na poziomie mechaniki gry, nie zmieniając jej fundamentu. W naszym odczuciu, mając z tyłu głowy doświadczenia z pierwowzorem, który był jedną z pierwszych gier w naszej kolekcji, zmiany te wprowadzają przyjemny powiew świeżości. Daleki jestem od twierdzenia, że wyparła u nas na stałe oryginał, do którego wrócimy pewnie jeszcze nie raz, ale na tę chwilę, mając ochotę na Carcassonne, wybieramy Safari.

Gryf Uczy

Planowanie

 • • •

Dziękujemy wydawnictwu Bard Centrum Gier za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *