Bliźniacza abstrakcja

Gry abstrakcyjne prawie od samego początku zwracały naszą uwagę. Na naszym stole przewinęły się miedzy innymi takie gry jak Geniusz, Gobblety, Azul, Axio czy też Blokus. Dziś mamy dla Was kolejny tytuł właśnie z tej kategorii gier, a jest nim Gemino od wydawnictwa Egmont. Autorem tego tytułu jest Martin Nedergaard Andersen, znany z takich gier jak Przewrotne Motylki (recenzja) czy Hippo (recenzja). Jak Gemino wypadnie na tle innych gier abstrakcyjnych? Przekonamy się poniżej.

Co znajdziemy w pudełku?

56 płytek z czterema różnymi symbolami

Rozgrywka

W grze każdy z graczy dysponuje 14 płytkami z wybranym wcześniej symbolem. Na środku stołu kładziemy dwie plansze, złożone z 36 kwadratów o różnych kolorach. W każdej turze gracz dokłada dwie swoje płytki na każdą z plansz, należy jednak położyć je na kwadracie o tym samym kolorze zarówno na jednej jak i drugiej planszy.

Nasze płytki możemy dokładać w dowolnym miejscu, jednak przez cały czas dążymy do ułożenia rzędu złożonego z 4 takich samych symboli w pionie, poziomie lub na ukos (w rozgrywce na dwie osoby musi to być 5 symboli). Oczywiście możemy przeszkadzać innym graczom w ich planach i blokować ich rozpoczęte rzędy.

Jeśli uda nam się ułożyć 4 nasze symbole w rzędzie lub kolumnie, wtedy zbieramy płytki z danej planszy, a jedną z nich odwracamy na drugą stronę. W ten sposób oznaczamy zdobyty punkt.

Podczas całej rozgrywki dążymy do zdobycia 3 białych płytek czyli 3 punktów. Ten kto zrobi to najszybciej zostaje zwycięzcą.

Wrażenia

Jak już wspomniałam lubimy gry abstrakcyjne, gdzie trzeba pogłówkować, nawet trochę się zmęczyć kombinowaniem. Gry fabularne rzeczywiście dodają klimatycznej otoczki, jednak kiedy jesteśmy w pociągu, czekamy na danie w restauracji lub po prostu mamy wolniejszą chwilę w domu świetnie sprawdzają się tu gry szybkie, których zasady tłumaczy się w 5 minut, a poziom skomplikowania jest niski. Tymi właśnie cechami można określić grę Gemino. Każdy z nas nie raz grał w „kółko i krzyżyk”, bo ten rodzaj rozrywki nie wymaga zbytniego przygotowania i czasochłonnego tłumaczenia zasad. Jeśli chcielibyśmy pójść o krok dalej dwie plansze i płytki mogą świetnie sprawdzić się jako alternatywa dla prostych gier logicznych.

W całej rozgrywce sednem jest jak najszybsze ułożenie swoich 4 płytek w rzędzie by zdobyć punkt, ale i skutecznie zablokować przeciwników. Kontrolowanie sytuacji na obu planszach może okazać się dosyć ciekawe, by zarazem dołożyć dla siebie płytkę, ale i zablokować innego gracza. Co do skalowalności, najciekawsze partie przypadają na 4 osoby (możemy również zagrać w 2 lub 3 osoby), gdzie między graczami jest dużo interakcji, a plansze szybko się zapełniają. Rozegranie partii zajmie nam kwadrans, natomiast już 6-letnie dzieci bez problemu zasiądą do gry.

Gemino nie należy do gier skomplikowanych, prostota zasad i szybkość rozgrywki jest atutem tej gry. Trzeba przyznać, że gra się przyjemnie i bez większych przestojów. Tytuł ten rozwija planowanie, sprawne podejmowanie decyzji oraz reagowanie na zmieniającą się sytuację na planszy.

Dla wytrawnych graczy pozycja ta może się okazać zbyt prosta, jednak wśród familijnych, międzypokoleniowych rozgrywek może zagrzać sobie miejsce na stałe. My na pewno od czasu do czasu zaprosimy Gemino do stołu.

GryfUczy

Planowanie

• • •

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *