Owocowa sałatka

Kolejną w bicyklu imprezowych gier, jaką chcemy Wam przedstawić, jest Fruit Ninja, zaprojektowana przez Juliena Vergonjeanne’a oraz Benjamina Raveta. Wydania gry na rynku polskim podjęło się wydawnicto Rebel.

W grze wcielamy się w adepta dalekowschodnich sztuk walki, który, rozpoczynając drogę wojownika, musi wprawić się w używaniu katany, ćwicząc na owocach. Jest to następna pozycja, która została zainspirowana grą na telefony. Pierwowzór nosi taką samą nazwę, a polega na przecinaniu owoców, które wyskakują w różnej ilości i z różnym okresem, przeplatane niekiedy bombami, których tknąć nam, z oczywistych przyczyn, nie wolno.

Co ma wspólnego edycja stołowa z komórkową? Czy jest równie równie wciągająca? Postaramy się odpowiedzieć.

Co jest w pudełku?

72 karty owoców
30 kart nagród
6 kart pomocy
rękojeść katany
98 żetonów złotych jabłek
notesik do zapisywania punktacji

Jak grać?

Na początku należy postawić rękojeść katany na środku stołu. Karty nagród potasować, a żetony jabłek posortować zgodnie z nominałem. Każdy gracz otrzyma kartę ze zgapką z punktacji — na dobry początek.

Każdą rundę zaczynamy od przetasowania talii owoców i rozdania po 12 kart każdemu graczowi. Następnie, odbywa się 11 tur, w których:

  1. gracze jednocześnie kładą jeden owoc przed sobą na szczycie swojej serii, a następnie
  2. decydują, czy chcą kontynuować serię, czy kończą ją w danej chwili zbierając punkty, po czym
  3. przekazują pozostałe karty następnemu graczowi, chyba że pozostała im tylko jedna, to tę odrzucają.

Jeżeli dwoje lub więcej graczy dołoży taki sam owoc do swojej serii, muszą natychmiast uchwycić rękojeść katany. Kto złapie jako pierwszy, otrzymuje kartę nagrody. Natomiast, jeśli któryś z graczy przewróci rękojeść, albo chwyci ją w nieodpowiednim momencie, musi się liczyć z karą w postaci żetonu -1.

Jeżeli gracz zmuszony jest (albo po prostu chce) wybrać owoc, który nie pasuje do jego serii, musi odrzucić go. Zebrane wcześniej owoce podlicza z pominięciem bonusu w postaci kart. Jeśli, natomiast, gracz w porę zbierze serię owoców w punkcie 2. swojej tury, otrzymuje nagrodę zgodnie z kartą punktacji wręczaną na początku gry.

Gracze decydują ile rund chcą rozegrać. Punktami są jabłka, które gromadzą na kartach i żetonach.

Wrażenia

Gra Fruit Ninja, poza oprawą graficzną i tematem, nie ma zbyt wiele wspólnego z elektronicznym pierwowzorem (czy raczej inspiracją). Zresztą, trudno byłoby sobie wyobrazić grę planszową polegającą na szatkowaniu owoców.

Gra jest oparta na mechanikach zbierania setów oraz drafcie kart, przez co jest dość lekka. Przewidzenie ruchów przeciwników jest na tyle trudne (zwłaszcza, gdy gramy w 4+ osób), że nie możemy być pewni, czy karty, których potrzebujemy, dotrą do nas w następnych turach. Dodatkowo, popsucie serii skutkuje mniejszym bonusem za jej ukończenie, więc można również doszukiwać się aspektu push-your-luck. Doszukiwać, ponieważ kara za błąd w serii nie jest tak drastyczna, jak w typowych reprezentantach gatunku, jak na przykład Diamentach. Aspekt łapania rękojeści katany, gdy kilkoro graczy wybierze taki sam owoc do dołożenia, silnie kojarzy się z Jungle Speed. Jest on raczej dodatkiem, który pogłębia imprezowy charakter gry.

Oprawa graficzna, bazująca na grze telefonicznej, jest przyjemna i ma trochę bajkowy charakter (bardziej w kierunku anime niż Reksia). Ilustracje są kolorowe i czytelne. Wykonanie kart i totemu katany jest solidne i nie pozostawia wiele do życzenia.

Grać można już od 3. osób i nawet dla tak małego składu rozgrywka jest przyjemna. Dzięki draftowi kart i jednoczesnemu ich zagrywaniu nie ma przestojów przy większej ilości graczy. Im ich więcej, tym częściej będzie w użyciu katana, bo prawdopodobieństwo zagrania takich samych owoców, znacznie rośnie. Czas rozgrywki zależny jest od ilości rund, na którą się umówimy. Jednak, przeważnie będzie to 15-30 minut. 

Na pudełku minimalny wiek gracza wyznaczono 8 lat. Ze względu na prostą mechanikę, już 6-7-latek powinien poradzić sobie z grą. Wizualnie, z pewnością przypadnie dzieciom do gustu.

Polecamy Fruit Ninja tym, którzy szukają prostej, szybkiej, niewymagającej gry o charakterze imprezowo-rodzinnym.

Gryf Uczy

Refleks

 * * *

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *