Gdy kota nie ma

Z serii planszowych adaptacji polskich legend wydawnictwa Granna, kolejną, którą recenzujemy, jest Król Popiel, w której przyjmujemy rolę dowódców legionów myszy, pragnących położyć kres rządom niegodziwego króla Popiela. Grę autorstwa Jana Madejskiego uświetnił ilustracjami Grzegorz Molas.

Co jest w pudełku?

dwustronna plansza
dwustronna plansza
król Popiel
Mysi dowódcy
Kafelki myszy
Żetony bonusów
Również w postaci Gertrudy — żony Popiela
Żetony graczy

Jak grać?

Połóżcie planszę na stole, wybraną stroną ku górze. Na niej: trzy kafle myszy na wskazanych polach u góry; króla Popiela na najniższym polu okna; pionki graczy przy torze punktacji, zaraz obok pola z numerem 1. Żetony nagród ułóżcie gdzieś pod ręką, symbolami beczek ku górze. Obok planszy połóżcie stos kafelków myszy, a każdemu z graczy rozdajcie po jednym z nich.

Gracze kolejno kładą swój kafelek na polu wieży i dobierają jeden z trzech leżących na polach dobierania. Puste pole jest następnie uzupełniane ze stosu.

Kładąc kafelek myszy w wieży, musicie wpasować go w widniejącą tam siatkę. Dodatkowo, każdy kolejny musi się stykać przynajmniej jednym bokiem z innym kafelkiem, który już się tam znajduje. Wyjątkiem jest tura pierwszego gracza, który, zamiast tego, zasłania pole startowe u dołu wieży. Nie wolno zasłaniać kafelkiem okna, przeszkód, ani wychodzić poza wewnętrzne pole wieży.

Po dołożeniu kafelka, punkty jakie otrzymacie będą równe ilości żółtych kropek, jakie stworzyliście dokładając go. Gdy ten kafelek przylega do pola okna, na którym stoi król Popiel, ten ucieka na wyższe pole okna, a gracz, który to spowodował, dostaje żeton nagrody. Jeżeli król nie ma gdzie uciec, myszy go zjadają, a gra się kończy.

Wrażenia

W grze Król Popiel dokładamy kafelki symbolizujące armię myszy, próbującą dopaść tytułową postać, by ukarać ją za występki, których się dopuszczała. Punkty dostajemy za każdą krawędź dokładanego kafla, która sąsiaduje z innym kaflem, bądź wystającym elementem wieży. Za przegonienie króla na wyższy poziom, również przysługuje nagroda. Zakończenie gry jest równie naturalnie — następuje wtedy, gdy Popiel nie ma już drogi ucieczki. Trzeba przyznać, że mechanika gry naprawdę przyjemnie współgra z jej tematem.

Mechanicznie, gra bardzo kojarzy się z Tetrisem. Układamy ku górze kafelki złożone z kwadratów, począwszy od dołu pionowo zorientowanej planszy. Wrażenie to pogłębiają trzy pola dobierania, na których leżą kafelki, czekając na swoją kolej. Łączenie i zazębianie kafelków, natomiast, będzie fajnym wprowadzeniem do mechaniki, jak Patchworku, Parku Niedźwiedzi, czy Ogródku.

Jest to kolejna gra z tej serii. Recenzję Smoka Wawelskiego również znajdziecie tutaj. Wspaniałym pomysłem jest przeniesienie ludowych podań w przestrzeń gier. Sprzyja to poznawaniu rodzimej kultury. Gry przystosowane są do młodszych graczy, więc tym bardziej jest to strzał w dziesiątkę. Trzeba nadmienić, że gra została zakwalifikowana do drugiego etapu eliminacji Planszowej Gry Roku 2019 w kategorii Gra dla dzieci.

Wykonanie wszystkich komponentów jest na bardzo dobrym poziomie. Oprawa graficzna jest świetna i po raz kolejny utwierdzamy się w przekonaniu, że mamy w Polsce uzdolnionych artystów.

Czas rozgrywki zamknie się w niecałych 30 minutach. Bez problemu udało nam się zagrać w Króla Popiela z grającym niespełna 5-latkiem. Układanie kafelków na planszy spotkało się z ciepłym przyjęciem, choć to może dziedziczne skłonności do tego typu gier. Z pewnością, gra będzie sprzyjała rozwojowi małej motoryki i myślenia przestrzennego.

Polecamy grę Król Popiel i inne gry z serii do familijnego grania i wprowadzania dzieci w legendy przodków.


Gryf Uczy

Mała motorykaMyślenie przestrzenne

 • • •

Dziękujemy wydawnictwu Granna za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *