Budujemy rafę

Z grą Reef (z ang. rafa) pierwszy raz zetknęliśmy się na tegorocznym Pyrkonie i, choć zagraliśmy zaledwie raz, przywieźliśmy dobre wspomnienia. Dzięki wydawnictwu FoxGames mieliśmy okazję przyjrzeć się jej z bliska po raz wtóry. Autorem gry jest Emerson Matsuuchi — twórca innego lubianego przez nas tytułu, a nawet całej serii: Century. Za grafikę odpowiada artysta Chris Quilliams, który uczestniczył przy tworzeniu wielu innych gier.

Co jest w pudełku?

Planszetki graczy
Czerwone koralowce
Żółte koralowce
Zielone koralowce
Fioletowe koralowce
Znaczniki punktów
Karty

Jak grać?

Dostosujcie ilość elementów rafy do ilości graczy. Potasujcie karty i rozdajcie każdemu graczowi po dwie. Dajcie również po 3 znaczniki punktów i indywidualną planszetkę rafy. Pozostałe karty utworzą odkryty stos dobierania, pod którym, w rzędzie umieśćcie 3 odkryte z niego karty.

Gracz z rozgwiazdą w rogu planszetki rozpoczyna grę, która będzie trwała do wyczerpania talii albo jednego z rodzajów koralowców. Na początek, rozłóżcie po jednym z każdego koloru koralowca na krawędzi planszetki.

Tura gracza

Gracz w swojej turze ma do wyboru jedną z dwóch akcji. Albo będzie dobierał kartę z odkrytego rzędu albo zagrywał jedną z ręki. Można też dobrać kartę wprost z odkrytego stosu, ale wtedy trzeba położyć żeton o wartości 1 na najtańszej karcie z rzędu.

Zagranie karty składa się z dwóch części. U góry karty, widoczne są elementy rafy, które musimy pobrać i ułożyć na planszetce albo na innym koralowcu znajdującym się już na niej. Nie możemy przekroczyć 4 poziomów.

U dołu karty natomiast jest punktowanie i schemat, za który punkty dostaniecie. Zawsze, rozpatrując punktowanie, bierzecie pod uwagę tylko te koralowce, które znajdują się na najwyższym poziomie — patrzycie na planszetkę z góry.

Jeżeli gra zakończy się wskutek wyczerpania stosu dobierania, możecie policzyć punkty za karty, które pozostały Wam na rękach, ale schemat na każdej karcie będzie punktował tylko raz.

Jeżeli, natomiast, skończycie wskutek wyczerpania któregoś koralowca, po prostu dokończcie rundę.

Wrażenia

Reef jest abstrakcyjną grą, opartą o mechanikę pattern building (z ang. budowanie wzorów), w której gracze starają się tak dobierać karty i układać koralowce na swojej planszetce, aby zapewnić sobie jak najwięcej punktów.

Kluczem jest takie wybieranie kart i opracowanie kolejności zagrywania, aby zagranie jednej karty sprzyjało punktowaniu następnej, i tak dalej. Jest to przestrzeń do opracowywania krótkoterminowych strategii, ale nie ma raczej dalekosiężnego planowania. Nie sposób jest przewidzieć, jakie karty będą się pojawiały jako następne, choć zbiór wszystkich kart, jakie się pojawią, jest znany z góry.

Ciekawym zabiegiem jest połączenie dobierania koralowców z punktowaniem, w ramach jednej akcji. Jednak, karty zostały tak skonstruowane, że pierwsza z tych operacji nigdy nie wspiera tej drugiej. Musicie więc, żeby zdobyć punkty z danej karty, wykorzystać jedną albo więcej innych, by zapewnić sobie zadany układ koralowców. Dużą stratą jednak, byłoby wykorzystywać te karty jedynie po to, żeby stworzyć wzór. Warto postarać się, aby one również przyniosły jakiś zysk. Jest to pole do kombinowania, które trochę utrudnia limit 4 kart na ręce.

Wiadomo, że dobieranie kart z przetasowanego stosu, jest dobrym przepisem na sporą losowość. W istocie, można czasem narzekać, że nie pojawiają się potrzebne karty. Prawdopodobnie, przyjdzie Wam nieraz dopasowywać swoją strategię do tego, co akurat będzie dostępne.

Trudno doszukiwać się w grze Reef interakcji między graczami. Można pokusić się na próbowanie podbierania przeciwnikom kart, których akurat potrzebują, sprzed nosa. To, jakie karty gracze pobierają jest jawne, więc domyślenie się, co planują, nie wymaga nadludzkiej przenikliwości. Takie zagrywki, jednak, pomimo iż utrudnią przeciwnikowi życie, raczej nie przyniosą spektakularnych rezultatów i utrudnią życie również nam. Wydaje mi się, że najlepiej wychodzi się, skupiając na swoim podwodnym ogródku. Nie sprzyja to interakcji ze współgraczami.

Układanie rafy koralowej na siatce 4×4 jest bardzo przyjemnym zadaniem. Komponenty są bardzo kolorowe i przyjemne wizualnie. Graficznie, znakomicie wprowadza podwodny klimat oceaniczny, którym przesiąknięte są wszystkie komponenty. Koralowce, wykonane są solidnego tworzywa. Mają fikuśne kształty i lekko się zazębiają położone jedne na drugich, więc nie ma problemu ze stabilnością wyższych wież korali. To, że budujemy w trzech wymiarach jest pozytywne i stymuluje wyobraźnię przestrzenną do działania. Pozwala też na ciągłą przemianę naszej rafy, aby uformować zadane wzory.

Trochę brakuje solidnej wypraski, w której można by przechowywać posegregowane komponenty. Z pewnością zrobiłaby sporą różnicę względem komory przedzielonej kartonikiem, która, z pomocą kilku woreczków strunowych, spełnia swoje zadanie.

Gra odbywa się żwawo, bez większych przestojów. Wybór spośród czterech dostępnych kart, raczej nie powinien prowadzić do paraliżu decyzyjnego w większości wypadków. Spędzimy na niej mniej więcej trzy-cztery kwadranse. Zasady są proste i 8-letnie dziecko powinno sobie poradzić bez większego problemu.

Podsumowując, Reef jest przyjemną, abstrakcyjną grą, w której budując rafę koralową, realizujemy zestawy zadane przez karty, zdobywając punkty. Polecamy ją, o ile nie przeszkadza Wam brak interakcji pomiędzy graczami i pewna doza losowości.

Gryf Uczy

Strategiczne myślenieWyobraźnia Przestrzenna

 • • •

Dziękujemy wydawnictwu Fox Games za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *