Lot balonem

Oderwijmy się na jakiś czas od ziemi i wzbijmy się wysoko w górę wielkim balonem. By emocji nie było za mało, weźmiemy udział w wyścigu, starając się jak najszybciej dotrzeć do mety. To mała zapowiedź recenzji Wyścigu Balonów od wydawnictwa Foxgames. Tytuł ten autorstwa Grzegorza Buźniaka został laureatem konkursu „Stwórz grę i wskocz na półkę Empiku”. Ilustracje do gry powstały dzięki Ossiemu Heikkali, który jest również odpowiedzialny za wygląd Wielkiej Pętli.

Co znajdziemy w pudełku?

5 kości
5 żetonów balonów
5 kart balonów i 4 karty kolejności
Plansza
Wzornik ruchu
Płytka startowa, lądowiska i żeton pola lądowania
Klepsydra
9 żetonów poczty
8 żetonów przeszkód
26 żetonów kar

Rozgrywka

W grze bierzemy udział w wyścigu powietrznym. Każdy z graczy otrzymuje kartę ze swoim kolorem balonu, którego nikomu nie ujawnia oraz kartę kolejności. Ta druga będzie określać, którym z maksymalnie 4 graczy jesteśmy. Na planszy kładziemy na płycie startowej wszystkie pięć żetonów balonów, rozmieszczamy żetony poczty, przeszkody oraz płytę lądowiska z metą.

Pierwszy z graczy otrzymuje planszetkę wzornika, 5 kości oraz klepsydrę. Na znak, klepsydra jest odwracalna, a aktywny gracz rzuca wszystkimi kośćmi i musi je jak najszybciej przydzielić do 5 balonów. Oczywiście, należy zmieścić się w czasie odmierzanym przez przesypujący się piasek. Następnie gracz porusza żetonami balonów, według wskazanych kierunków, przypisanych do wyniku kości.

Warto jest zbierać żetony poczty, gdyż na koniec gry przyniosą nam punkty zwycięstwa lub zniwelują punkty ujemne. Jeśli któryś z balonów trafi na inny balon lub żeton przeszkody, musi dobrać 1 żeton kary za każde pole, o które nie mógł się przemieścić. Po ruchu balonów, należy przesunąć przeszkody, leżące w środkowej części planszy, ich liczba zależy od tego którym graczem w kolejności jesteśmy.

Gdy wszyscy gracze wykonają swoje działania. następuje koniec rundy. Karty kolejności zostają zebrane i rozdane na nowo. Pierwszy gracz dokłada na główna planszę nowy żeton przeszkody, następnie akcje graczy są powtarzane.

Gra kończy się, gdy zostaną wyłożone wszystkie żetony przeszkód lub z końcem tury gracza, który dotarł jako pierwszy na płytę lądowiska. Gracze odsłaniają swoje balony i liczą, jak daleko znajdują się od mety. Im dalej tym gorzej. Dodawane są żetony poczty oraz żetony kary, gracz z największą liczbą punktów wygrywa.

Wrażenia

Wyścig Balonów to przede wszystkim gra, w którą gramy tu i teraz. Każda tura gracza, jak i również runda przynosi nam nowy układ na planszy, inne rozmieszczenie elementów oraz nowe możliwości. Wszystko dzięki temu, iż każdy gracz porusza każdym z balonów. Co jeszcze bardziej potęguje napięcie rozgrywki, to rzut kośćmi oraz przemyślane i korzystne dla nas przypisanie ich wartości do odpowiednich kolorów balonów. Presja czasu, wyznaczana przez klepsydrę, wydaje się tu być motorem całej rozgrywki i nieraz może przyczynić się do złego ruchu i zdobycia punktów ujemnych. Tak jak wspomniałam już ruchów nie da się zaplanować na kilka tur w przód, jednak jest tez druga strona medalu gra jest szybka i dynamiczna, więc nie ma czasu ma przestoje i dłuższy downtime.

Przez cały czas staramy się tak poruszać naszym sekretnym balonem, by wylądować jak najbliżej płyty lądowiska, a najlepiej na samej mecie. Nie przeszkadza to wyprowadzić inne balony „w pole” co na koniec gry wypadnie na naszą korzyść. Im dalej postępuje gra, możemy powoli domyślać się, kto ma jaki balon i zastosować odpowiedni ruch by wydłużyć komuś lot balonem. Dosyć istotnym aspektem jest zbieranie poczty, której punkty dodatnie pozwolą nam zniwelować karne, które niestety zdobywamy trafiając na inne balony oraz niekorzystną pogodę.

Patrząc na grafikę gry już od samego początku patrząc na okładkę widzimy znajomą kreskę. Przeniesienie w dawne czasy, loty balonem, meloniki i piękne suknie były jak najbardziej w modzie. No tak! Przecież to ten sam styl wyjęty wprost z Wielkiej Pętli autorstwa Ossiego Hekkali. Jeśli podobają się Wam gry graficznie nawiązujące do stylu retro, to Wyścig Balonów jest jedną z nich. Jednak zdaję sobie również sprawę z tego, iż wiele osób przyzwyczajonych jest do pięknie wykonanych gier z bogactwem ilustracji i barw przez co ten tytuł może blednąć niestety.

Co do skalowalności gra najlepiej ukazuje swój charakter i pełnię w rozgrywce 3- i 4-osobowej. Czujemy wtedy cały czas nasze uczestnictwo w wyścigu, przepychanki na planszy i podsuwanie sobie przeszkód jest częstsze i mam wrażenie, że gra się o wiele ciekawiej niż w przypadku rozgrywki we dwoje. Czas, jaki zajmie nam gra w Wyścig Balonów to ok. 30-40 minut, a do gry zasiądziemy już z 7- letnimi dziećmi.

Jeśli szukacie niezbyt ciężkiej gry, w której liczy się czas i szybkie podejmowanie decyzji, to Wyścig Balonów może się okazać dobrym wyborem. Wychodzimy z założenia, iż czasem lepiej zagrać w tytuł, gdzie nasz umysł pracuje szybko i liczymy na łut szczęścia przy naszych wyborach, szczególnie kiedy jesteśmy po długiej i mózgożernej rozgrywce w cięższą eurogrę.

GryfUczy

Planowanie Spostrzegawczość

• • •

Dziękujemy wydawnictwu Foxgames za przesłanie egzemplarza gry do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *