W głąb Ziemi

Nasza planeta Ziemia jest bardzo bogatym w różne zasoby miejscem. Ma do zaoferowania i wydobycia wiele skarbów, a są nimi miedzy innymi ukryte pod powierzchnią skorupy ziemskiej minerały. Każdy kto choć trochę interesował się geologią wie jak piękne mogą być te podziemne skarby. Aby zagłębić Was w ten temat sięgnęliśmy po bardzo popularny ostatnimi czasy tytuł autorstwa Magdaleny Śliwińskiej – MINERAŁY. Gra powstała na potrzeby pracy dyplomowej Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, a celem było ukazanie niezwykłego połączenia mechaniki gry planszowej z techniką malarską. Za pojawienie się na rynku Minerałów odpowiada wydawnictwo IUVI Games. Sprawdźmy co dokładnie jest ukryte w głębi ziemi…

Co znajdziemy w pudełku?

Żetony minerałów
5 pionków
Woreczek na żetony
Karty Narzędzi
Karty Kolekcji

Planszetki graczy

Rozgrywka

W grze wcielamy się w geologów, którzy konkurują ze sobą o najlepsze minerały o 5 różnych barwach. Na swojej drodze spotkamy białe wollastonity, błękitne kianity, czarne antracyty, różowe turmality oraz złote aurypigmenty. Każdy z nich będzie posiadał swoją wartość, ale również będzie nam pozwalał poruszyć o odpowiednią ilość minerałów w wybranym kierunku.

Rozgrywkę rozpoczynamy od wyłożenia z woreczka żetonów minerałów na stole, tak by utworzyły modularną planszę. Możemy tworzyć szczeliny pomiędzy nimi, jednak aby dołączyć pojedynczy minerał musi on przylegać do dwóch ścianek pozostałych żetonów. Obok stworzonej planszy kładziemy karty Kolekcji oraz karty Narzędzi, będą one dostępne przez cały czas trwania gry.

Każdy gracz ustawia swój pionek na dowolnym białym minerale i stamtąd rozpocznie swój ruch. Zgodnie z naszymi planszetkami będziemy mogli poruszać się o odpowiednią ilość pól po linii prostej w dowolnym kierunku. Musimy jednak uważać by skończyć ruch na innym minerale, nie można wyjść poza planszę. Szczeliny również liczą się jako przebyte pola, nie możemy jednak skończyć na nich ruchu. Po każdej akcji zabieramy do swoich zasobów ten żeton z którego rozpoczęliśmy swój ruch.

Trzeba dobrze liczyć swoje przesunięcia, by nie zapędzić się w ślepy zaułek. Jeśli nie będziemy mieć możliwości ruchu, np. stojąc na czarnym antracycie nie poruszymy się o 4 pola, minerał początkowy jest odrzucany, a my lądujemy na białym dowolnym wollastonicie. Jeśli poruszając się odetniemy cześć planszy, pobieramy z tego odcinka minerał o najniższej wartości, a resztę minerałów odkładamy do woreczka.

Celem gry jest zdobycie jak największej ilości kart Kolekcji. Możemy to osiągnąć poprzez gromadzenie odpowiedniego zestawu minerałów, widocznego na 4 odkrytych kartach na stole. Jeśli jeden z graczy zdobędzie taki zestaw, od razu po swoim ruchu może wziąć kartę z punktami zwycięstwa do sobie, a następnie odkryć nową ze stosu.

Podczas swojej tury możemy również korzystać z kart Narzędzi, które kosztem danego minerału, pomogą nam podczas naszej tury głównie w kwestii poruszania się po planszy.

Gra kończy się gdy żaden z graczy nie będzie mógł wykonać poprawnego ruchu oraz nie ma już białego minerału. Gracze podliczają punkty zgodnie z przelicznikiem. Ten kto zdobył najwięcej punktów zostaje najsłynniejszym z geologów.

Wrażenia

O grze Minerały słyszało się już długo przed tym jak została wydana, a to wszystko za sprawą jej autorki Magdaleny Śliwińskiej. Co raz słyszało się o pracach nad grą, jej powstawaniu, tworzeniu mechaniki, testowaniu prototypów. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, gdyż spore grono wielbicieli planszówek bacznie śledziło te poczynania i z ciekawością czekało na efekt końcowy.

W końcu jest! Minerały zostały wydane. Co możemy o nich powiedzieć? Przede wszystkim gra prezentuje się niesamowicie. Po otwarciu pudełka oraz rozegraniu pierwszej partii, widać jak starannie przygotowane zostały elementy gry. Mamy tu do czynienia z prawdziwym dziełem sztuki w świecie planszówkowym.

W pudełku znajdziecie książeczkę o tym, jak powstały obrazy, które posłużyły potem do stworzenia żetonów w pięciu różnych barwach. Co jest niezwykłego, każdy z minerałów? Otóż każdy z nich ma inne pociągnięcie pędzla, są unikatowe i niezwykle oryginalne. Co więcej, rozkładając modularną planszę za każdym razem stworzymy zupełnie inny układ i kształt. Każdy z minerałów w 5 barwach posiada swoją nazwę, a wszystko przez zamiłowanie autorki właśnie do skarbów ukrytych pod ziemią. Gra wizualnie ma charakter lekki, efemeryczny i bardzo delikatny. Nawet czarne antracyty nadają grze mrocznego uroku.

Mechanicznie Minerały naprawdę dobrze się bronią. Mamy tu do czynienia ze zbieraniem zestawów żetonów w określonej ilości i kolorze, dzięki którym otrzymamy karty Kolekcji. Musimy rozważnie planować swoje ruchy i nie zawsze wybierać minerały o najwyższych wartościach, gdyż w następnej turze będzie trzeba poruszyć się o większą ilość pól, a nie zawsze jest wokół nas tyle miejsca.

Oczywiście przez cały czas rywalizujemy ze sobą o najdroższe aurypigmenty, których jest garstka, a przeciwnicy nie śpią. Możemy sobie tutaj pomagać w poruszaniu się nie tylko po linii prostej dzięki kartom Narzędzi. Dają nam one ciekawe manewry, jednak trzeba pamiętać, że musimy za nie zapłacić blokując nasze zdobyte minerały. Co ciekawego również udało nam się zaobserwować to możliwość odcinania części planszy i dobieranie z niej minerału o najniższej wartości. Jeśli dobrze zaplanujemy takie odcięcie możemy zdobyć lepsze minerały, takie jak turmality, kianity czy antracyty.

Co nas mile zaskoczyło to bardzo ciekawe rozwiązanie, którego nie spotkaliśmy jeszcze w żadnej grze. Mianowicie pionkami są tzw. figurki stikeezowe, które świetnie chwytają żetony minerałów i nie psują reszty struktury planszy. Grając w warianty dla młodszych graczy (6- i 7-latków) możemy wykorzystać inne tego typu przysyłające się do powierzchni pionki. U nas świat Star Wars i Smurfów spełnił swoją rozrywkową rolę.

Gra w ogólnym odczuciu jest bardzo przyjemna i wymagająca od nas lekkiego kombinowania, by zdobyć upragnione minerały i zamienić je ostatecznie na punkty zwycięstwa. Jedyne czego możemy się obawiać, czy mechaniczna powtarzalność nie spowszednieje i będziemy po nią sięgać trochę rzadziej niż na początku.

W ten tytuł zagramy już z 6-letnimi oraz 7-letnimi dziećmi, jednak w przypadku młodszych graczy nie będziemy używać kart Kolekcji oraz Narzędzi. Do pełnej wersję gry zasiądziemy z graczami od 8 lat, a rozgrywka może potrwać do 40 minut. W Minerały może zagrać od 2 do 5 osób.

Ze swojej strony gorąco polecamy każdemu by zagrał w Minerały, gdyż trudno oprzeć się urokowi tej gry, tworzonej z sercem i wielkim zaangażowaniem. Rozgrywka przebiega dosyć szybko i dostracza miłych bodźców wizualnych. Jeśli lubicie tego typu gry abstrakcyjne koniecznie sprawdźcie ten tytuł! 🙂

Gryf Uczy

Planowanie Wiedza

• • •

Dziękujemy wydawnictwu IUVI Games za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *