Motylem Jestem…

Trzecią z najnowszych odsłon od wydawnictwa Zielona Sowa, zaraz po Nakarm Chomiczka i Mewach, jest gra pod tytułem Kotek i Motylki autorstwa Piotra Siłki. Przenieśmy się na łąkę i sprawdźmy to tam się dzieje.

Na czym polega rozgrywka?

W grze znajdziemy talie 50 kart, na których będzie widniało 10 gatunków motyli. Każdy z nich został również zilustrowany i opisany we wnętrzu pudełka. Nie może tu również zabraknąć głównego bohatera, czyli kota Gucia. Jego figurkę kładziemy na środku stołu pośród kafelków kwiatów z cyframi (ich liczba zależna jest od liczby graczy). W zależności ile osób bierze udział w rozgrywce, przygotowujemy i rozdajemy karty motyli.

Następnie gracze jednocześnie odkrywają swoje karty i liczą ile łącznie znajduje się na nich, wyłączając karty z tym samym gatunkiem motyla. Ten, kto policzy wskazuje kafelek z kwiatem i cyfrą zgadzającą się z wynikiem dodawania. Jeśli suma równa jest 0, należy jak najszybciej chwycić kotka. Jeśli prawidłowo wykonamy powyższe akcje, karta zostaje z nami, pozostali graczy odrzucają swoje motylki.

Wrażenia

Jak już wiele razy wspominaliśmy, jesteśmy wręcz zauroczeni grafiką gier od wydawnictwa Zielona Sowa. Urzeka ona swym pięknem i dbałością o szczegóły nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Tak też jest i w przypadku Kotka i Motylków, gdzie ilustracje stworzyła Justyna Chołubowska-Chrząszczak. Tę samą kreskę znajdziecie w grze Dolina Królików. Wiernie odtworzone gatunki motyli oraz ich opisy, sprawiają, iż gra ma nie tylko charakter zabawowy, ale także edukacyjny.

Mechanicznie świetnie sprawdza się, jeśli chcemy poćwiczyć z dzieckiem szybkie dodawanie w pamięci pod presją czasu, gdyż najszybsza i najbardziej spostrzegawcza osoba może wskazać prawidłowy kafelek. Ta mechanika bardzo się nam spodobała i musimy tu naprawdę pochwalić autora za pomysł. Do wszystkiego oczywiście dochodzi ćwiczenie refleksu i wprawnego oka.

Mało tego jeśli gra wyda nam się zbyt łatwa, możemy wybrać spośród dwóch dostępnych wariantów. Sprawią one, że gra wyda się nam bardziej wymagająca i trudniejsza. Pierwszy wariant to Rumianek, w którym karty odsłaniamy nie jednocześnie, a po kolei. Punkty liczymy za powtarzające się na 2 kartach gatunki motyli lub ich liczba. W drugim wariancie (Stokrotka) otrzymujemy dodatkowe karty specjalne z zadaniami oraz żetony motyli. Przy liczeniu owadów z podstawowych kart, musimy również wziąć pod uwagę zadania poboczne.

Ze swojej strony bardzo chętnie polecimy grę Kotek i Motylki do rodzinnego grania, przede wszystkim z dziećmi. Będą one mogły poćwiczyć szybkie liczenie w pamięci, grając w szybką i dynamiczną grę z bardzo ładnymi motylkami. 🙂

GryfUczy

SpostrzegawczośćRefleksMatematyka

 • • •

Dziękujemy wydawnictwu Zielona Sowa za przesłanie gry do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *