Tetris z twistem

Reiner Knizia. Gry tego projektanta nieraz gościły na naszym stole i trzeba przyznać, że do tej pory nie zawiedliśmy się. Gra FITS (z ang. Fill-In-The-Spaces) tego właśnie autora jest jakby przeniesieniem Tetrisa w świat gier planszowych. Po 10 latach na rynku zachodnim wreszcie doczekała się polskiego wydania przez wydawnictwo Egmont. Jak to wyszło? Zobaczmy?

pudełko FITS

Co jest w pudełku FITS?

pochylnie FITS
Pochylnie z nakłakami
Kafelki podstawowe FITS
Kafelki podstawowe
Kafelki startowe FITS
Kafelki startowe
Elementy FITS
Klocki
Planszetki FITS
Planszetki ze stron 1 i 3
Planszetki FITS
Planszetki ze stron 2 i 4

Jak grać?

Niech każdy z Was wybierze zestaw elementów w swoim kolorze: klocków oraz planszetek; pochylnię i nakładkę.

Gra będzie rozgrywana przez 4 rundy. Na początku każdej z nich, włóżcie planszetkę stroną z numerem rundy u góry, a na niej przezroczystą nakładkę. Każdy niech wylosuje kartę startową i umieści odpowiadający jej klocek na pochylni.

Każda runda składa się z takiej samej ilości tur, podczas których odkrywane są karty podstawowe, a odpowiadające im elementy umieszczane na pochylniach graczy. Dzieje się tak do wyczerpania stosu kart podstawowych, który zostaje wtedy przetasowany na potrzeby kolejnej rundy.

Umieszczanie elementu polega na położeniu go w górnej części nakładki, a następnie zsunięcie w dół, aż napotka na opór ze strony innego klocka albo granicy pochylni.

Punktowanie

Każdą rundę punktuje się w inny sposób, a jedynym wspólnym elementem jest odjęcie od otrzymanego wyniku ilości punktów równej liczbie kwadratów (kolorowych, pełnych, bez oznaczeń punktowych), które nie zostały zasłonięte przez żaden klocek.

Runda 1

W ramach pierwszej rundy, zdobędziecie jeden punkt za każdy pełny wiersz.

Runda 2

W drugiej rundzie, punkty przyniosą niezasłonięte kwadraty z cyfrą w środku. Cyfra ta mówi, ile punktów należy się za takie pole.

Runda 3

Tak jak w drugiej rundzie, z tą różnicą, że w kwadratach znajdziecie również punkty ujemne.

Runda 4

W czwartej rundzie, zamiast cyfr, w niektórych kwadratach pojawiają się symbole. Za każdą niezasłoniętą parę takich samych symboli, otrzymacie 3 punkty. Za zasłonięcie tylko jednego symbolu z pary -3 punkty. Gdy żaden z symboli nie jest widoczny, żadne punkty się nie należą.

Wrażenia

Jak można było spodziewać się po autorze, FITS jest logiczną grą abstrakcyjną. Jest to układanka, oparta o mechanikę Tetrisa, czyli spadających elementów złożonych z kwadratów. Staramy się wypełnić, choć nie zawsze w pełni, swoją planszetkę elementami, których losową sekwencję dyktuje nam dociąg kart.

Gra się jednak w ten tytuł samemu, a interakcję z innymi graczami musimy zapewnić sobie we własnym zakresie. De facto, po ustaleniu kto gra którym kolorem, kontaktować się z innymi graczami raczej nie będziemy musieli.

Karty startowe, na których znajdziemy 5-kwadratowe symbole, wprowadzają wystarczające zróżnicowanie na starcie gry, by każdy z graczy poszedł w swoją stronę przy umiejscawianiu kolejnych klocków. To, że następnie sekwencja jest wspólna, nie powoduje, że można zgapić rozwiązanie od współgraczy. Zapewnia to całkiem dobrą regrywalność. Praktycznie, nieprawdopodobne jest, że dana sekwencja się powtórzy.

Nie mogę uciec od skojarzenia tej gry z dwiema innymi: Tajemniczymi Podziemiami tego samego projektanta i Patchworkiem Doodle Uwe Rosenberga dla odmiany. W Podziemiach mamy podobny sposób dobierania kolejnego kafla: jeden z graczy dociąga losowy, a reszta dokłada taki sam. Patchwork, natomiast, kojarzy się pewnie ze względu na figury zbudowane z kwadratów, którymi staramy się zapełnić planszę. Dwie zasadnicze różnice rzucają się na pierwszy rzut oka przy porównaniu: w Patchworku kładziesz element, gdzie chcesz oraz widzisz, czego możesz spodziewać się w najbliższej przyszłości, co w jakimś stopniu umożliwia planowanie posunięć. W FITS widzimy jakie klocki pozostały niewykorzystane, ale trudno mówić o planowaniu, przy tak dużej niepewności, co kolejności ich reprezentacji w stosie pozostałych kart budowy. Również tak jak w Patchworku, przyjdzie nam znacznie wysilić myślenie przestrzenne, by wyobrazić sobie, jak wpasuje się nowo-dokładany klocek.

Ten brak możliwości zapanowania nad losem swojej pochylni, może dawać się we znaki. Zdarzały mi się sekwencje, które zupełnie nie pozwalały na pomyślne rozwiązanie problemu narzuconego przez planszetkę, co skutkowało ujemną punktacją na koniec rundy. Zdarzało się również, że wszystko pięknie podchodziło. Prowadzi to do konkluzji, że losowość, z jednej strony jest zmitygowana tym, że sekwencja klocków jest wspólna, w obliczu różnych elementów startowych, może zadecydować o zwycięstwie, bądź przegranej. Głównym aspektem, który powoduje, że losowość doskwiera bardziej niż we wspomnianym Patchworku, jest bardziej rygorystyczny mechanizm dokładania kolejnych elementów.

FITS a Tetris

Zrobienie Tetrisa w postacji gry planszowej, o ile rzeczywiście taki był zamiar, wyszło całkiem nieźle. FITS dobrze oddaje ducha tej gry. Wprowadzenie 4 różnych planszetek (właściwie „stron planszetek”) i zarazem 3 nowych wariantów punktowania, wprowadza powiew świeżości. Utrudnia też nieco oryginalną grę, wymuszając zakrywanie bądź też nie zadanych pól na planszy. Ujemne punkty za każde zwykłe pole, które jest widoczne na koniec rundy jest zgrabnym rozwiązaniem, które kompensuje skończoność gry. (pierwowzór nie kończył się do czasu porażki)

Wykonanie

Wykonanie gry przyniosło dwojakie odczucia. Z jednej strony są kafelki (zwane w instrukcji kartami) startowe i podstawowe, co do których wykonania nie mamy żadnych zastrzeżeń. Tak samo do planszetek. Klocki wykonane są z tworzywa, które przypomina to, które zostało wykorzystane do Ubongo 3D — i one są jak najbardziej w porządku. Co do pochylni… jedna uszkodziła nam się (ułamała się tylna ścianka) już na etapie wyjmowania z pudełka. Nie na tyle, żeby uniemożliwić grę — nie wygląda to źle — jednak spodziewalibyśmy się czegoś trwalszego, bo raczej nie należymy do tych co obchodziliby się niedelikatnie z grami. W tychże pochylniach znajduje się jakby schowek na klocki. Pomysł przedni. Trzeba zabawić się w Get Packing, żeby je zgrabnie upchnąć i ładnie zamknąć przykrywkami. Problem polega na tym, że przykrywki otwierają się w pudełku i wszystko i tak się wysypuje. 🙂

Rozgrywka

Podjęliśmy próbę zagrania z pięciolatkiem i z naszą pomocą… nie za bardzo mu szło. Podejrzewam, że wiek 8 lat może być racjonalny, aby dziecko mogło w zupełności samodzielnie grać. Możliwe, że grający sześciolatek dałby radę. Za rok sprawdzimy. 🙂

Czas rozgrywki to w przybliżeniu 30 minut. Wydaje mi się, że jest to raczej górna granica.

Podsumowanie

Podsumowując, FITS to krótka, abstrakcyjna gra logiczna oparta na Tetrisie, w której można dopatrywać się podobieństw do Patchwork Doodle albo gier z popularnej ostatnio kategorii roll-and-write. Możecie do niej zasiąść również z rodziną i dziećmi — najbezpieczniej 8-letnimi — by spędzić mniej więcej 30 minut. Polecamy, jeżeli miłe Wam abstrakcyjne logiczne układanki albo po prostu Tetris. 🙂

Gryf Uczy

Wyobraźnia przestrzennaStrategiczne myślenie

 • • •

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

Jedna odpowiedź do “Tetris z twistem”

  1. Udało się pograć na Pyrkonie. Mi się średnio podobało – zagrałem dwie partię i to by było na tyle 😀 Wolę już sięgnąć po Ubongo też od Egmont.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *