Gra łosie

Zawsze lubiliśmy testować prototypy różnych gier, gdyż wiemy ile czasu, poświęcenia i serca wkładają w nie twórcy. Z chęcią obserwujemy rozwój, zmiany i w końcu efekt końcowy w postaci gotowego pudełka ze świetnie wykonanymi komponentami. Dziś chcemy Wam pokazać kolejny przykład takiego projektu zaraz po Plażingu i Minerałach, a jest nim Uda Łosie autorstwa Dalii Żmudy-Trzebiatowskiej. Grę w wersji prototypowej miesimy okazję testować na etapie gotowych ilustracji w formie kart. Gra od pierwszej rozgrywki tak nam się spodobała, że bacznie przyglądaliśmy się, co będzie dziać się z nią dalej. Co więcej, objęliśmy ten tytuł patronatem medialnym. Spójrzmy teraz na końcowy efekt i co dokładnie znalazło się w pudełku.

Co znajdziemy w pudełku?

Karty pomocy
3 talie kart zwierzątek
Karty specjalne
Karty słowne

Rozgrywka

Instrukcja przestawia nam grę tytułową, dla której głównie stworzona została mechanika i ilustracje oraz 4 minigry. Przyjrzyjmy się im bliżej.

  • Uda Łosie

W talii dysponujemy 3 grupami kart w trzech kolorach. Pod każdym kolorem kryje się tyle samo zwierząt. Aby móc zagrać w ten wariant gry, będziemy posługiwać się tylko kartami zwierząt. Na początek autorka radzi by dobrać z każdego koloru kart po 8 postaci. Do każdej z nich jest przypisane polecenie, które będziemy wykonywać podczas rozgrywki. Karty rozdajemy po równo każdemu graczowi, musza one być zakryte.

Rozpoczynamy zabawę. Kiedy pierwszy gracz odkryje swoją kartę na środku stołu, wszyscy jednocześnie muszą jak najszybciej wykonać polecenie przypisane właśnie tej postaci. Na karcie pomocy znajdziecie wyjaśnienia wszystkich zwierzątek. Przykładowo jeśli odkryje się kartę z trzema owcami wszyscy muszą położyć rękę na tej karcie, w przypadku kaczki krzyczymy „Kwa!”, gdy odkryty zostanie jamnik łapiemy się dwiema rękami za głowę. Łącznie mamy 12 podstawowych poleceń oraz 3 karty specjalne, które również możemy dołączyć w dalszych partiach.

Znajdziemy tu kartę „Zebraliście”, która pozwala pierwszej osobie wskazać innego gracza, by zabrał do siebie karty ze środka stołu. Postać misia z podpisem „Nie Chce Misie” oraz „Miś Immumiś” są kartami, które pozwalają się bronić przed efektem poprzedniej karty z zebrą.

Jeśli ktoś się pomyli lub wyraźnie będzie ostatni, zabiera wszystkie odkryte karty i włada je pod spód swojej talii. Gdy któryś z graczy pozbędzie się wszyskich kart, a tura ponownie dotrze do niego, wykonuje on polecenie z aktualnej karty i głośno mówi: „Udało się!”

  • Memo Obrazkowe

W tym wariancie wybieramy dwie talie ze zwierzętami i obie rozkładamy zakryte. Naszym zadaniem jest odszukanie jak najwięcej par z tymi samymi postaciami. Gdy nam się to uda mamy dodatkowy ruch.

  • Memo Słowne

Tym razem dobieramy jedną talię zwierząt oraz karty słowne. Naszym zadaniem jest odnalezienie jak najwięcej par, które pasują do siebie obrazkiem i słowem.

  • Czarna Pantera

Jeśli szukacie kolejnej odmiany gry Czarnego Piotrusia to właśnie nadarza się taka okazja, tyle że tutaj będzie to właśnie czarna pantera rodem z Księgi Dżungli. Do rozgrywki wybieramy 2 takie kart z postaciami oraz kartę Czarna Pantera.

  • Opowiadanie

Wykorzystując jedną talię w wybranym kolorze wykładamy po kolei karty z ręki i opowiadamy związaną z nią historię. Pamietajmy tylko, iż każda następna karta musi być powiązana opowieścią z poprzednią. Kiedy wszystkie karty zostaną wyłożone, gracze po kolei zaczynając od przedostatniego starają się odtworzyć historię, którą wspólnie stworzyli.

Wrażenia

Odkąd poznaliśmy zarówno samą autorkę jak i grę Uda Łosie mamy związane z nią pozytywne myśli. Od pierwszej chwili gra wydała nam się niezwykle sympatyczna, począwszy od ilustracji (o których za chwilę) po rozgrywkę, która przyniosła wiele śmiechu i zabawy.

Mechanicznie gra opiera się głównie na ćwiczeniu pamięci oraz testowaniu swojego refleksu. Zapamiętywanie poleceń przypisanych do kart, a także przestrzenne lokalizowanie obrazków podczas gry w wariantach memo jest stałą cechą tego tytułu i to właśnie będziemy doskonalić podczas każdej rozgrywki. Uda Łosie jest przykładem gry bardzo elastycznej. Autorka na samym początku radzi by dobrać podstawowy zestaw kart, a w miarę poznania się na grze dokładać kolejne, z nowymi poleceniami i zabawnymi reakcjami. Co więcej, możemy zmieniać polecenia na dodatkowe na używanych już obrazkach, które zawarte są w karcie pomocy. Daje nam to większą regrywalność, a zarazem urozmaicenie każdej kolejnej partii.

Przejdźmy do samych ilustracji na kartach. Na pierwszy rzut oka wydają się zabawne kolorowe i pomysłowe, ale kiedy przyjrzymy się dokładnie widzimy, iż mamy tam do czynienia z kalamburem z prawdziwego zdarzenia. Przytaczając definicję:

Kalambur (z języka francuskiego) – zabawna gra słów o zbliżonym bądź identycznym brzmieniu, lecz o różnych znaczeniach. Efekt powstaje dzięki przeprowadzanym przekształceniom wyrazów, m.in. usamodzielnieniu lub przestawieniu członów. Źródło: Wikipedia

Tak więc, widząc owce, które ustawione są jedna na drugiej powstaje nam WIEŻOWIEC. Cielę, które nad czymś się mocno zastanawia stanie się MYŚLICIELEm. Na wszystkich kartach znajdziemy łącznie 16 kalamburów. Połączenie dwóch wyrazów i skomponowanie ich z obrazem nadało niezwykle humorystyczny charakter tej karciance. Gra jest jak najbardziej odpowiednia dla dziećmi, gdyż zwierzątka są sympatyczne i szybko przyciągną uwagę młodszych graczy. Wszystkie grafiki zostały stworzone przez autorkę, która włożyła w nie dużo serca i pracy.

Karty wykonane są ze świetnego materiału, przyjemne w dotyku, sztywne i niezbyt cienkie, wiec szybko się nam nie będą zużywać. Gra nie zajmuje zbyt wiele miejsca, można ją schować do kieszeni i wyciągnąć dosłownie wszędzie. Miejsca do gry nie musimy mieć dużo, ale ważne by każdy z graczy miał dobry dostęp do kart. Dodatkowo, do gry można dokupić woreczek, by łatwo było przewozić karty i dodać uroku całej grze oraz książeczkę z zabawną historią i oczywiście autorskimi ilustracjami.

Rozgrywka w zależności od wariantu trwa od 15-30 minut. W ten tytuł mogą już zagrać 4-letnie dzieci, choć i dorosłe osoby odnajdą w tym tytule świetną propozycję na imprezę ze znajomymi i zaproszą do rozgrywki do 6 osób.

Uda Łosie to lekka i zabawna gra karciana, która wzbudzi w graczach wiele emocji, śmiechu i frajdy. Spostrzegawczość i refleks zostaną tu wystawione na próbę, a dobra pamięć będzie tu bardzo dobrym sprzymierzeńcem.

Gryf Uczy

Pamięć Spostrzegawczość Refleks

• • •

Dziękujemy Dalii z Gryzdanie za przesłanie gry do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *