„Altay: Świt Cywilizacji” to gra łącząca deckbuilding z kontrolą obszaru i elementami konfliktu, zaprojektowana przez Ole Steinessa i Paolo Moriego. W Polsce tytuł ukazał się nakładem wydawnictwa Galakta.
Gracze wcielają się w przywódców jednego z czterech Starszych Ludów, rozwijających się w odosobnionym regionie świata. Rozgrywka koncentruje się na rozwoju własnej frakcji — poprzez budowę osad, rozwijanie technologii i cudów, ekspansję terytorialną oraz rywalizację z przeciwnikami. To propozycja dla osób, które lubią, gdy budowanie silnika kart ma bezpośrednie przełożenie na sytuację na planszy.
Po serii katastrof świat zaczyna odbudowę w harmonii z naturą. W „Nowej Ziemi” stajemy na czele klanów próbujących przejąć kontrolę nad terenami Szkocji lub Irlandii. To gra kafelkowa autorstwa Reinera Knizii, przeznaczona dla 2–4 graczy, oferująca dwie pełnoprawne wersje rozgrywki na dwustronnej planszy.
Obie odsłony opierają się na tych samych fundamentach, różnią się jednak kluczowymi elementami punktowania i dodatkowymi mechanikami. W jednym pudełku otrzymujemy więc dwa warianty tej samej konstrukcji, które akcentują nieco inne aspekty rywalizacji.
Wydawnictwo Muduko uraczyło nas kolejną grą z serii o walczących zwierzętach — ponownie na mechanice Reinera Knizii i przyozdobioną nietuzinkowymi ilustracjami Piotra Sokołowskiego. Tytuł Prapuszcza: Ostatnie Starcie sugeruje finałową odsłonę tej linii wydawniczej, choć czy faktycznie jest to jej zamknięcie, czas pokaże. 😉
Rozgrywka
W pudełku znajdziemy 110 kart oraz żetony pieczęci wykorzystywane w wariancie zaawansowanym. Talia składa się z kart zwierzęcych Najeźdźców, Obrońców oraz kart Misji. Choć fabularnie gracze wspólnie bronią królestwa przed atakiem, w praktyce rywalizują ze sobą o to, kto skuteczniej pokona przeciwników i szybciej zrealizuje najbardziej wartościowe cele.
W swojej turze gracz wykonuje maksymalnie cztery akcje w ściśle określonej kolejności: dobiera karty Najeźdźców, pokonuje jednego z nich przy pomocy kart Obrońców, może zrealizować Misję, a na końcu dobiera kartę Obrońcy.
Każdy z tych etapów ma wyraźnie określoną rolę i razem tworzą płynny, logiczny rytm rozgrywki. Najpierw gracz uzupełnia sytuację na stole, dobierając karty Najeźdźców aż do momentu, w którym w jednej z kolumn znajdą się cztery karty tego samego typu. Następnie może pokonać jednego Najeźdźcę, zagrywając z ręki odpowiednią liczbę Obrońców w wybranym kolorze, w zamian za co bierze kartę najeźdźcy na rękę. Trzecim krokiem jest realizacja Misji — gracz odrzuca wcześniej zdobyte karty Najeźdźców, by spełnić warunki jednego z dostępnych celów punktowych. Na koniec tury następuje dobranie karty Obrońcy, co przygotowuje rękę na kolejne decyzje.
Wariant zaawansowany: pieczęcie
Gra oferuje również wariant zaawansowany z pieczęciami, który wyraźnie zmienia dynamikę partii. Na początku rozgrywki każdy gracz otrzymuje zestaw pieczęci w swoim kolorze. Podczas pokonywania Najeźdźców, zamiast natychmiast zabierać kartę na rękę, gracz oznacza ją swoją pieczęcią. Dopiero gdy wszystkie karty w danej kolumnie zostaną zapieczętowane, gracze odzyskują swoje znaczniki i dopiero wtedy zdobywają odpowiadających im Najeźdźców.
Dodatkowo pojawiają się specjalne opcje, takie jak ponowne lub podwójne pokonanie Najeźdźcy, możliwe kosztem większej liczby Obrońców i pozwalające na natychmiastowe zdobycie karty. W efekcie wariant ten wzmacnia interakcję między graczami, wymaga lepszego planowania i nieco wydłuża rozgrywkę.
Rozgrywka kończy się w momencie pokonania wszystkich Najeźdźców lub gdy któryś z graczy zdobędzie 12 kart Misji.
Wrażenia z gry
Prapuszcza: Ostatnie Starcie to tytuł, w którym zarządzanie ręką kart łączy się z wyścigiem i dwupoziomową realizacją celów — jednym na poziomie Najeźdźców, a drugim na poziomie Misji.
Warto jednak zaznaczyć, że gracze poszukujący głębokiej strategii lub rozbudowanej narracji mogą poczuć lekki niedosyt. To raczej sprytna łamigłówka decyzyjna niż epicka opowieść o obronie królestwa. Ciekawym urozmaiceniem byłby tryb, w którym niepokonani Najeźdźcy powodują realne konsekwencje dla wszystkich graczy, wymuszając mniej wybiórcze podejście do ich eliminowania.
Choć gra nie jest bezpośrednio konfrontacyjna, interakcja między uczestnikami jest wyraźna. Gracze podbierają sobie potrzebnych Najeźdźców, blokują okazje do realizacji Misji i ścigają się o najbardziej wartościowe karty punktowe. Szczególnie dobrze działa to w składzie 3-4 osobowym, gdzie sytuacja na stole zmienia się dynamicznie.
Wariant z pieczęciami dodaje kolejny poziom taktyki — zamiast natychmiastowego zdobywania kart pojawia się element ich rezerwowania, co pogłębia interakcję i podnosi napięcie przy stole. To dobra propozycja dla grup, które po kilku partiach chcą czegoś bardziej wymagającego.
Sednem gry pozostaje zarządzanie ręką oraz odpowiednie tempo pokonywania Najeźdźców, tak aby realizować Misje przed przeciwnikami. Najeźdźcy trafiają na rękę graczy, ale by zdobyć punkty, trzeba się ich później pozbyć, zagrywając je na karty Misji. Ten prosty mechanizm generuje ciekawy dylemat: czy gromadzić karty na później, czy szybciej realizować mniejsze cele, zanim zrobią to inni.
Gra jest łatwa do wytłumaczenia, a jednocześnie daje satysfakcję z podejmowania decyzji. Nie ma tu przestojów, tury są szybkie, a punktowanie czytelne. Prapuszcza: Ostatnie Starcie świetnie sprawdzi się jako familijna pozycja na start, ale również jako lekki filler dla bardziej doświadczonych graczy.
Podsumowanie
Prapuszcza: Ostatnie Starcie to solidna, lekka karcianka, idealna na rodzinne granie lub jako przerywnik między cięższymi tytułami. Jeśli lubisz gry, które w pół godziny oferują kilka sensownych decyzji i odrobinę zdrowej rywalizacji — Żubr i jego królestwo czekają na twoją pomoc.
Dziękujemy wydawnictwu Muduko za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.
Vines and Flowers to familijna układanka, w której wspólnie budujemy pergolę z pnączami i kwiatami, wydawana na kickstarterze przez kalifornijskie wydawnictwo Whales Entertainment. Tworzenie trójwymiarowej konstrukcji jest bardzo satysfakcjonujące, a rozgrywka przebiega gładko i przyjemnie. Zapraszamy do recenzji oraz do wsparcia gry rzutem na taśmę. 😉 Kampania trwa do 16:00 30. sierpnia.
„Herbaciany Ogród” Tomáša Holka od Albi przenosi nas do Chin, gdzie – odpowiadając na wezwanie cesarza – rywalizujemy o miano najlepszego plantatora w dolinie rzeki Jangcy. Choć tematem gry jest zakładanie plantacji, dróg do zdobycia zwycięstwa, a więc możliwości zdobywania punktów, jest wiele, co czyni grę jeszcze bardziej interesującą. Zresztą, zobaczcie sami.
Do grona najpopularniejszych serii gier z pewnością możemy zaliczyć Ticket to Ride Alana R. Moona, która już od 20 lat cieszy się popularnością. W tym roku do zacnej kolekcji serii Cities, jako 6. dołącza Paryż. Zabawne, jak tłumaczenia nazwy powstałe przy pierwszej grze, oscylują wokół pociągów, co nie przekłada się wcale na tematykę miejskich edycji tej gry. Komu to jednak przeszkadza. Zajrzyjmy, co ciekawego znajdziemy w Paryżu.
Inka i Markus Brand są projektantami, którzy tworzą dość szeroki przekrój gier. Od gier dla dzieci począwszy, przez serię Exit, po nieco bardziej złożone, strategiczne gry euro. Z tego właśnie gatunku mamy grę Pokolenia, którą gracze mogą się cieszyć już od 13 bez mała lat. Po dość długim czasie, pojawiła się ponownie okazja, żeby wyposażyć się w tę grę w edycji „Big Box” i to do tego z pełnym wachlarzem dodatków, a nawet nowym dodatkiem „Zaślubiny”, niedostępnym do tej pory. Z bliżej nieokreślonych przyczyn, choć oryginał niezmiennie nazywa się Village, polską edycję nazwano tym razem Kronika, ale kto by tam patrzył na miano? Liczy się a gra, a ta jest świetna. 🙂
Możliwe, że pamiętacie jeszcze grę Gutenberg od wydawnictwa Granna, którą polecaliśmy Wam przeszło półtora roku temu. Na kanwie klimatu tamtej gry powstała podejrzanie podobna mniejsza gra, na której pudełku znajdziecie nazwiska takich osobistości jak Łukasz Woźniak i Przemek Wojtkowiak. Pomimo wizualnego i tematycznego podobieństwa, nie jest to dodatek, o czym zresztą informują nas rozrzucone czcionki na okładkowej ilustracji. Temat ciekawy, zobaczmy, co kryje się w pudełku.
Odkąd tylko usłyszeliśmy o grze Flamecraft Mannego Vegiod razu wylądowała ona na naszym radarze gier rodzinnych. Gdy było już wiadomo, że za sprawą wydawnictwa LDG ukaże się polska edycja, bardzo się ucieszyliśmy. Po wcześniejszym ujrzeniu grafik zawartych w grze, wiedzieliśmy, iż ten tytuł musi znaleźć się w naszej kolekcji.
Dzisiaj przybliżymy Wam nowinkę od wydawnictwa Granna. Grę Rakieta, w której będziecie budować… nie zaskoczymy Was — rakietę. 🙂 Haczyk polega na tym jednak z powstanie owa rakieta. Aby zdobyć niezbędne komponenty, udacie się na złomowisko. Gra jest debiutem Michała Grynia. Zobaczmy więc, jak wyszło.