„Szepczący las” (ang. Whispering Woods), który ukazał się nakładem wydawnictwa Muduko, to gra bardzo wyczekiwana przez graczy obserwujących zagraniczny rynek gier planszowych. Tytuł ten, autorstwa Cristiana Bustosa i Bernarda Vásqueza, to niezwykle angażujący abstrakt, w którym — wcielając się w zwierzęcych opiekunów lasu — rozbudowujecie go, realizując cele wyszeptane Wam przez drzewa.

Rozgrywka
Tworząc las, bogaty w jego naturalne zasoby (jest ich sześć rodzajów), staramy się układać ścieżki, które nie zawsze będą proste i oczywiste, ale pozwolą spełnić wymagane sekwencje symboli. Podczas swojej tury mamy dwie opcje: możemy dobrać dwa kafelki lasu spośród sześciu dostępnych i umieścić je w swoim obszarze albo wziąć jeden kafelek i obrócić go na drugą stronę, zamieniając w kafelek misji. Na początku każdej ścieżki, czyli na kafelku misji, stawiamy figurkę jednego z naszych czterech zwierzątek, a następnie staramy się tak dokładać kolory kafelków, aby ułożyć pełną kombinację symboli.


Zwierzak, przechodząc całą ścieżkę, zapewnia nam ukończenie misji i rozpoczęcie kolejnej — na kafelku, na którym zakończył ruch. Można dokładać kafelki w różnych miejscach, co pozwala osiągać więcej i czasem wypełnić nawet kilka misji z rzędu. To z kolei nagradzane jest kartami premii, czyli dodatkowymi punktami zwycięstwa na koniec gry.
Rozgrywka toczy się do momentu, aż któryś z graczy zrealizuje odpowiednią liczbę misji (w zależności od liczby osób przy stole) lub gdy w woreczku zabraknie kafelków. Na koniec sumujemy punkty z misji, kart premii i odejmujemy kary za ewentualne resetowanie puli kafelków.


Wrażenia
Ta kafelkowa gra o abstrakcyjnym charakterze to prawdziwa gratka dla osób, które lubią tworzyć ciągi połączeń (nie tylko w obrębie jednej misji, ale kilku naraz) oraz planować akcje na kilka kroków naprzód. Nie zawsze dobierane kafelki będą pasować do naszych planów, więc trzeba kombinować i szukać alternatywnych rozwiązań, które zapunktują w późniejszym etapie gry. Mechanizm łańcuchowego realizowania misji daje sporo satysfakcji i pozwala czuć się nagrodzonym za sprytną optymalizację.
Tryb solo w Szepczącym Lesie został naprawdę nieźle dopracowany. Podstawowa gra została wzbogacona o karty poziomów, które zawierają do trzech zadań do wykonania oraz o mechanizm losowego usuwania kafelków z puli. Dzięki temu gra z jednej strony robi postępy, a z drugiej stawia przed graczem dodatkowe wyzwania, symulując zabieranie kafelków przez innych uczestników. Rozgrywka solo jest przewidziana na 12 rund, ale karty poziomów mogą przedłużyć ją nawet o trzy dodatkowe rundy. Co ważne, poziom trudności w wariancie jednoosobowym nie jest zbyt niski, dzięki czemu rozgrywka pozostaje interesująca i wymagająca.


Udało nam się ograć „Szepczący las” w duecie oraz w trzy osoby i w obu wariantach bawiliśmy się bardzo dobrze. Niestety nie mieliśmy okazji sprawdzić gry w pełnym, czteroosobowym składzie, więc nie mamy własnych doświadczeń, ale opinia graczy na portalu BGG sugeruje, że nie jest to najlepsza opcja rozgrywki.


Całą rozgrywkę umila tematyka osadzona w naturze — pośród leśnych darów i zwierząt. Ze swojego doświadczenia zauważyliśmy, że gry traktujące o leśnym ekosystemie, zawierające kafelki lub karty, przyjmują się naprawdę dobrze – i tutaj raczej nie będzie wyjątku.
Na szczególną uwagę zasługuje oprawa graficzna autorstwa Webersona Santiago. To ilustracje pełne koloru, ale zarazem mające w sobie coś z magii i tajemniczości – świetnie współgrają z tematem i sprawiają, że „Szepczący las” przyciąga spojrzenia już od pierwszego kontaktu z pudełkiem.

Podsumowanie
„Szepczący las” to udane połączenie prostych zasad z głębią planowania. Sprawdzi się zarówno w gronie rodziny, jak i wśród bardziej wymagających graczy, którzy docenią możliwość układania wielopoziomowych sekwencji. Dodatek w postaci trybu solo daje jeszcze większą regrywalność, co czyni grę jeszcze ciekawszą. Jeśli lubicie abstrakcyjne układanki w klimatycznej oprawie – warto wsłuchać się w ten szept drzew.


Dziękujemy wydawnictwu Muduko za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

