Kategorie
Recenzje gier

Wirus! Roll&Write

Wydawnictwo Muduko uraczyło nas nową odmianą wirusa – tym razem z jest on z gatunku Roll & Write. Zamiast kart i zarażania organów, notujemy wyniki badań, odkrywamy szczepionki i strategicznie zarządzamy kośćmi. Tę edycję zaprojektowali Paloma J. Pascual oraz Abraham Sanchez. Zobaczmy zatem, jak nowy wirus sprawdza się na stole.

Rozgrywka

W grze stajecie się praktykantami rywalizujących o staż w prestiżowej instytucji medycznej, prowadząc badania nad szczepionkami przeciwko czterem chorobom. Waszym zadaniem jest sprawne zarządzanie dostępnymi zasobami i odpowiednie planowanie kolejnych testów klinicznych, by być o krok przed konkurencją.

Każdy gracz otrzymuje arkusz badań, trzy kości i ołówek. Na stole rozkładamy karty testów klinicznych (czyli miejsca, gdzie badamy konkretne choroby) oraz karty laboratoriów, w których możemy zdobyć dodatkowe korzyści: bonusowe zamazania lub jokery pozwalające zmieniać wartości kości.

Każda runda składa się z rzutu kośćmi i naprzemiennego ich wykładania na dostępne karty. Kiedy kładziemy kość na karcie testów, zamazujemy odpowiednie pola na naszym arkuszu. W laboratoriach działanie jest bardziej złożone – trzeba spełnić określone warunki (np. parzyste wyniki czy równe wartości), ale nagroda bywa warta zachodu.

W trakcie rozgrywki balansujemy między ryzykiem a optymalizacją: niektóre decyzje dadzą nam punkty, inne mogą skończyć się „zanieczyszczeniem próbek”, czyli stratą punktów. Celem jest zdobycie jak największej liczby punktów za badania nad czterema chorobami, ukończenie szczepionek i efektywne zarządzanie zasobami. Partia będzie trwała określoną ilość rund, zależną od ilości graczy.

Wrażenia

Wirus! Roll & Write to próba przeniesienia dobrze przyjętej gry Wirus! na prostą wykreślankę dla ekipy max 4 graczy. Tym razem jednak zmieniamy strony konfliktu, bo zamiast zarażać i psuć organy, staramy się, fabularnie przynajmniej, wynaleźć szczepionkę na zarazę… albo cztery.

Jest to lekka gra, która łączy proste zasady z odrobiną interakcji. Nie jest to jednak interakcja tak dobitna, jak w pierwowzorze, choć nie wiem, czy pierwowzór to odpowiednie słowo tutaj. Mechanika wspólnego korzystania z laboratorów sprawia, że nie ma pasjansowego wrażenia, a, niejednokrotnie, czekamy wręcz, aż inny gracz położy swoją  kość na jednym z pól, ponieważ jest to dla nas jedyna szansa skreślić pola o wyższych wartościach.

Losowość oczywiście jest obecna, w końcu rzucamy kośćmi, ale jokery i bonusy z laboratorium pozwalają często zamienić pechowy wynik w sukces. Do tego, często będziemy chcieli zakreślić nie tylko pola leku, na którym się skupiamy, ale również rzędy i kolumny w innych, licząc na możliwość bonusowego skreślenia dowolnej wartości tam, gdzie chcemy. Ciekawym aspektem jest to, że w danej rozgrywce, nie wszystkie pola z rzędu laboratorium będą dostępne — to kombinacja warunków na kartach laboratorium podyktuje, co możemy osiągnąć w tym regionie.

Chciałbym w tym miejscu pochwalić wydawnictwo za obustronne arkusze graczy. Niby mała rzecz, a zawsze dwukrotnie mniejsze marnowanie papieru, jak wtedy, gdy są jednostronne.

Rozgrywka jest szybka – partie trwają 20–40 minut. Najlepiej gra się przy większej liczbie osób, choć i we dwójkę można przyjemnie rozegrać partyjkę.

Podsumowanie

Wirus! Roll & Write to lekka i prosta abstrakcyjna wykreślanka, którą tematycznie i wizualnie wpasowano w klimat karcianego Wirusa. Oferuje szybkie decyzje, nutę rywalizacji, a nawet lekki wyścig, kto pierwszy przygotuje szczepionkę na daną zarazę. Nie jest to gra bardzo głęboka strategicznie, ale jako lekki tytuł familijny i imprezowy sprawdza się znakomicie.


Dziękujemy wydawnictwu Muduko za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.