Benoit Turpin, współtwórca hitu Welcome To…, tym razem zaprasza nas do świata wycinanek. Paper World to szybka gra logiczna, w której jako podróżnicy staramy się odtworzyć piękne krajobrazy, nakładając na siebie kolejne warstwy papieru.

Rozgrywka
W grze Paper World celem graczy jest stworzenie krajobrazu w siatce o wymiarach 3 × 3 punkty. Każdy zaczyna z jedną kartą o wartości „1”, która stanowi fundament pierwszego stosu. W swojej turze gracz musi wybrać jedną z dwóch dostępnych akcji:


- Dobieranie kart – odbywa się z pięciu stosów centralnych. Gracz musi zabrać wszystkie karty o tej samej wartości LUB wszystkie karty w tym samym kolorze. Obowiązuje limit 9 kart na ręce; nadmiar trafia na osobisty stos kart odrzuconych.
- Wykładanie kart – gracz zagrywa z ręki zestaw kart o identycznej wartości lub kolorze. Karty kładzie się na stosach w ramach siatki 3 × 3, zachowując zasadę rosnącej kolejności (1, potem 2, 3, aż do 5) w obrębie tego samego koloru.
Możliwe jest jednorazowe pominięcie numeru w sekwencji w rundzie, co wymaga odrzucenia dowolnej innej karty z ręki na stos punktów ujemnych.


W talii znajdują się również karty z ikoną nożyczek. Wyłożenie takiej karty jako wierzchniej pozwala na przejęcie żetonu nożyczek, który daje bonus darmowego pomijania numerów, ale jednocześnie blokuje dany stos przed dokładaniem kolejnych warstw do czasu przesunięcia żetonu.
Ważnym elementem są karty celów – gracze ścigają się o realizację konkretnych układów w swojej siatce (np. linia z samych trójek lub kolumna o sumie 12). Gra kończy się, gdy na środku stołu zostaną tylko dwa stosy. Finalny wynik to suma gwiazdek widocznych na wierzchu stosów oraz punktów z żetonów celów, pomniejszona o liczbę kart na ręce i na stosie kart odrzuconych.


Wrażenia
Mechanika Paper World to klasyczne połączenie otwartego draftu kart, tile placementu i kontraktów. Jest jednak w tej grze parę twistów, które sprawiają, że grając w nią, nie mieliśmy wrażenia, że gra jest odtwórcza.


Przede wszystkim system doboru kart, który wymusza na graczach zebranie wszystkich kart w określonym kolorze albo wszystkich o określonej wartości. Wprowadza ciekawy dylemat: jak dobrać te karty, których potrzebujemy, a jak najmniej tych, które nam się nie przydadzą. Na początku gry mamy większą swobodę, ale z każdą kolejną rundą jest coraz większa szansa, że dana karta nie będzie już dla nas przydatna. Czasami celowo będziemy chcieli wziąć więcej kart z myślą o odrzucaniu celem pominięcia wartości. Podobny mechanizm, acz nie aż tak restrykcyjny, bo nie musimy położyć wszystkich możliwych kart, obowiązuje przy dokładaniu kart, spowalniając trochę realizację zaplanowanych celów.
Drugim urozmaiceniem jest budowanie warstwowe, które wymusza na graczach specyficzną kolejność kart – nie możemy po prostu wyłożyć wysokiej karty, musimy najpierw przygotować pod nią fundament. W połączeniu z utrudnieniami w doborze i zagrywaniu kart sprawia, że gra, oferując trochę głębi strategicznej, mimo swoich małych gabarytów stanowi niezwykle udane połączenie prostoty z koniecznością ciągłego planowania.


Zależność między kartami celów a mechaniką pomijania numerów generuje najwięcej emocji. Często stajemy przed wyborem: czy poświęcić kartę na odrzut, by szybciej zrealizować cel i zgarnąć żeton za 4 punkty, czy grać ekonomicznie, ale wolniej? Odpowiedź znajdujemy najczęściej, obserwując poczynania przeciwników. No, chyba że dobraliśmy celowo więcej kart celem odrzucenia, to wtedy wiadomo, co robić. 🙂 Z pomocą mogą też przyjść karty z nożyczkami, ale jest to miecz obosieczny, bo blokują nam jedno stanowisko i nie mamy do końca kontroli nad tym, kiedy będziemy mogli przesunąć żeton.

Podsumowanie
Paper World to błyskotliwy i elegancki projekt, który z powodzeniem mieści przyjemną abstrakcyjną łamigłówkę w krótkiej, piętnastominutowej partii. Gra bardzo nam się spodobała ze względu na ciekawe podejście do tradycyjnych i trochę oklepanych już mechanik oraz fajną oprawę graficzną.
Dziękujemy wydawnictwu Granna za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

