Kategorie
Recenzje gier

Zamek Kombo

Lekkie, szybkie, ale i sprytne gry karciane są jak smaczna, orzeźwiająca lemoniada po dwudaniowym, naprawdę sytym posiłku. Czasem trzeba wziąć oddech, by zasiąść do cięższych tytułów i znów móżdżyć ile się da.

Mamy dziś dla Was właśnie taką propozycję, szybka, fantazyjnie wydana gra prosto od Lucky Duck Games – „Zamek Kombo” autorstwa Gregory’ego Grarda i Mathieu Rousella.

Rozgrywka

Naszym zadaniem w grze jest zatrudnić na naszym dworze takie persony, by ich wzajemne połączenie stworzyło najlepszą siatkę punktową na koniec gry.

Mamy dwa środowiska społeczne, z których będziemy werbować tychże śmiałków – świta dworu na czele z królem i królową oraz mieszkańcy wioski ze wszystkimi jej rzemieślnikami i wyrobnikami. Każda karta ma przydzieloną wstęgę, która wyznacza warstwę społeczną, oraz herb – mamy ich łącznie sześć: szlachta, wiara, nauka, wojsko, rzemiosło i chłopstwo.

W każdej turze pobieramy jedną z trzech kart zamku lub wioski, w zależności, który rząd kart wyznacza figurka posłańca. Oczywiście możemy zmienić jego położenie lub wymienić rząd kart, jeśli nie jest on sprzyjający, za pomocą klucza. Klucze to nie tylko nasze doraźne narzędzie w grze, ale również zasób, który przyniesie nam punkty na koniec gry.

Z dobranych kart tworzymy układ 3×3, w sposób pozwalający na jak najlepsze zapunktowanie każdej z kart – liczy się zarówno sąsiedztwo kart, jak i ogólne występowanie herbów na poszczególnych kartach.

Do dyspozycji mamy złoto i srebro w postaci monet, którymi opłacamy koszt pobieranych kart. Na niektórych postaciach możemy zdobyć zniżkę na przyszłe karty zamku lub wioski. To nie wszystko – możemy również gromadzić monety na niektórych kartach, a nasza oszczędność zostanie wynagrodzona również w postaci punktów zwycięstwa.

Wrażenia

„Zamek Kombo” to przyjemna, świetnie zilustrowana gra karciana, z naprawdę dużą ilością średniowiecznych postaci ukazanych w humorystyczny, ale i klarowny sposób. Jak sam tytuł gry wskazuje, staramy się stworzyć jak najlepsze karciane kombosy i wycisnąć jak najlepsze wyniki na sam koniec.

Jest trochę planowania przy pobieraniu kart, kombinowania i ustalania odpowiedniego miejsca przy ich kładzeniu na swojej siatce. Każda karta ma swoje warunki punktacji oraz określone dobre i złe sąsiedztwo.

Jest jeszcze jeden aspekt, na który musimy uważać – a mianowicie monety. Musimy rozważnie płacić za pobierane karty i próbować wzbogacić się na już posiadanych, gdyż waluta może się skończyć, a wtedy w ramach darmowej akcji możemy pobrać zakrytą kartę (zabiera ona nam miejsce w układzie), sześć monet i dwa klucze.

Podsumowanie

Podsumowując, „Zamek Kombo” zostaje z nami i na pewno jeszcze nie raz wylądują u nas na stole w ramach fillera, zaraz obok lemoniady. 🙂


Dziękujemy wydawnictwu Lucky Duck Games za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.